@Dzokatazullo: Jak nie potrafisz trzymać się ustalonej granicy (suma złotych czy liczba spotkań nie ma tu znaczenia) i dodatkowo boisz się że wjebiesz się bardziej i z czasem ucierpi portfel czy bania, to zbyt normalne i "zdrowe" korzystanie to na pewno nie jest. Być może nawet jest to znak że już jesteś uzależniony. A jeśli tak, to lepiej od razu zrób sobie odwyk, później prawdopodobnie będzie trudniej.
sytuacja na rynku świń na #tinder & #badoo - beznadziejna sytuacja na rynku świń na #divyzwykopem - beznadziejna
Wchodzę na tą z**ą garsoniere i po prostu przeraża mnie ile zjebów dymająće stare baby tam siedzi. Czytam komentarze, kobieta pozytywnie oceniona, wchodzę w link i widzę babę w okolicach 40'stki albo po 40'stce z nadwagą. Nosz kuhwa, stare capy dymające byle co, byle by było tanio........ Do jednego miasta
@PjeseczeQ: co prawda nie znam żadnego "spermiarza" ani żadnej panny gustującej w o----------u knag po dyskotekowych kiblach więc tu nie będę się wymądrzał, no ale całkiem dobrze znam kilka prostytutek i dosłownie wszystko co napisałeś z prawdą nie ma wspólnego nic, serio gratuluję wyobraźni xd
@Pralko-suszarka: już pomijając śmieszne połączenie ruchania z przegrywem lub wygrywem - czemu się do tej Warszawy po prostu co jakiś czas nie przejedziesz? przecież z pół Polski leży góra 2-3 godziny dalej i na upartego taką wycieczkę mógłbyś robić właściwie w każdy wolny dzień xd (szczególnie że to całkiem zajebiste miasto i sporo innych atrakcji przy okazji divingu można też zaliczyć)
@Pralko-suszarka: przed chwilą pisałeś że gdybyś był na miejscu to ruchałbyś kilka na tydzień, teraz finansowym problemem jest jeden taki wyjazd na powiedzmy miesiąc - bądźmy szczerzy, nie chce ci się włożyć w to minimum wysiłku i pewnie to samo byś miał gdybyś w ramach mieszkania w Warszawie musiał jechać do innej dzielnicy xd tak że o ile to nie prowo to polecałbym się chociaż tak ogarnąć i spróbować zacząć
wśród bardziej towarzyskich ale jednak umysłowych ameb
tak jak mówię, sam spotkałem jedną pannę która miała z moim divingiem problem, jedną temat zainteresował na tyle że chciała żebyśmy jeszcze raz poszli razem, a dokładnie wszystkie inne miały to w dupie, tak samo jak ja w dupie miałem ich przeszłość. no ale być może to jakaś moja i moich znajomych specyficzna bańka, a dla ludzi ogólnie
Mamy #walentynki, a w dodatku dawno nie było contentu z serii #skazanynadiving – w takim układzie wypadałoby zajechać jakiś wpis. Ponadto za jakiś czas wypada mi pięciolecie divingu i jest możliwe, że szykuje się wpis jubileuszowy – nie wiem jeszcze do końca w jakiej formie, ale można wstępnie powiedzieć, że będzie to raczej takie podsumowanie tych pięciu lat z tym zacnym hobby ( ͡°͜ʖ͡°) (wielu