Chyba bardziej dla siebie piszę ten post, niż dla kogoś, ale może ktoś przeczyta. Trzy dychy na karku, to opowiem wam pewną historię młode siurki.
Rok Pański jakiś 2002. Nie było jeszcze za bardzo internetu, więc herosy 3 robiły na osiedlu furorę, zwłaszcza że przecież dało się grać w kilka osób na jednym komputerze. W małym dwudziestomieszkaniowym bloku było nas siedmiu we względnie podobnym wieku plus jeden ziomeczek z bloku obok. Graliśmy
@BarkaMleczna: nie bo nic ciekawego się nie działo, najgorszy był pierwszym tydzień, a później to nawet o jedzeniu nie myślałem, kwestia przyzwyczajenia.
@KrzaczekPl: jak gotujesz ryż to albo curry albo kurkumę dodajesz i będzie żółty. Tylko nie dodawaj jak robisz ryż w torebce bo nic to nie da, tylko taki luzem wsypany do wody.
Pracuję na stacji benzynowej i była parę dni temu sytuacja, że facet zatankował za 100 zł, wszedł na stację, poszedł do łazienki, a potem od razu wyszedł. No ewidentna kradzież. Ale na monitoringu widać, jak w momencie, gdy on stał na podjeździe, ja i koleżanka gadaliśmy za kasami, "nie skupiając się na pracy". I wg naszego szefa to była nasza wina, bo nie dopilnowaliśmy faceta. On nie będzie zgłaszał tego na policję
Ktoś im najwyraźniej w końcu powiedział że nie dostaną kasy jak nie będą grać. Zapomnieli że nie są LeBronem, Curry'm itd. i nie zarabiają za sprzedane buty.
@Polonius888: ty się dziwisz? Przecież w Polsce każdy choćby tylko troszkę znany "celebryta" był we wszystkim od tańca na lodzie po jakieś Azja ekspresy xD
Za czasów VHS Tata poprosił mnie żebym poszła wypożyczyć "Gladiatora". Wiedziałam, że sąsiad ma już nagranego, więc skoczyłam dwa piętra wyżej i na ładny uśmiech pożyczyłam za darmo. Zarobiłam na tym 10 złotych, a za przyznanie się do przekrętu kolejne tyle.