
maque
Koleś pisze o tym w Internecie, więc na pewno prawda. Bez listy, bez dowodu, bez nawet print screena. Serio, wystarczy tylko tytuł i powiedzenie "napisał ktoś do mnie" aby uznać to za wiarygodną informację przedstawiającą jakikolwiek sensowny odsetek zdarzeń?









