@mirko_anonim: p--------j ją i siebie w czambo z miłości. Szacunku do siebie trochę. Jak już będzie zgrzyt, to wbijaj kij w mrowisko dla beki to sama wyfrunie. Weź se przećwicz jakiś chwyt obezwładniający borderkę. Kamera ustawiona - pierwsza się rzuca - samoborna
Już po dziewiętnastej, a córki na studiach nie myślą o tatusiu i nadal nie zadzwoniły do ojca starego, ale sprawiedliwego spytać chociaż czy jeszcze dyszę. Niestety matka je tego nauczyła, stary ma tylko tyrać na zachcianki i najlepiej żeby nie pokazywał się w domu, bo tylko przeszkadza. Musiałem wyjść na spacer i oczyścić umysł. Dajcie ze dwa plusy dla otuchy. Jakby ktoś pytał to na słuchawkach nowy drejk #yeezymafia #
#adhd jestem w takim momencie w życiu, że nie mam zainteresowań i nie mam o czym rozmawiać z ludźmi, bo wszystko inne czym się interesowałem wyparowało z mojej głowy. Nawet ludzie mnie nie interesują i w efekcie jestem zdystansowany i cichy, ale wcale nieśmiały i wystraszony. Dopiero jak ktoś mnie pyta o coś konkretnie, to jestem w stanie odpowiedzieć, ale na "co cię interesuje" nie jestem w stanie rozmawiać, wtedy
@Riolathe:metoda z template jest bardzo dobra, lecz będę z Tobą szczery. Przykro mi to przyznać, ale jestem jak beton umysłowy. W głowie mam na tyle 0 samego zainteresowania, że inicjacja sama w sobie nie istnieje, a myślotok w głowie to już tylko i wyłącznie bełkot zamiast dociekliwego monologu. Przykład z jelitem otworzył w mojej głowie bardzo dawno nie otwierane drzwi. Fajny
@mirko_anonim: mi przestało się chcieć kiedy mentalność kraba pozjadała ludziom w moim otoczeniu rozumy i w efekcie jestem sam, charakterny, ale sam. 23 lvl, niebieski pasek. Praca od 13 r. ż., organizacja eventowa, były sportsmen z wynikami na skalę europejską. Ex-oskarek. Nie opłaca się starać, szczególnie w Polsce. Trzeba kombinować, kręcić, bo będziesz je*any. Niezachwiana moralność, wartość którą się kierowałem to jedno wielkie "XD". A odnośnie bab, one to rzadko
Pierwszą zmianą jakiej dokonałem to decyzja o zamknięciu etapu życia w ciągłej introspekcji. Namyślałem się wystarczająco i znam się na wylot. Dałem sobie na to przestrzeń bez sztywnych ram, bo to zdrowe. Skoro jestem w stanie dochodzić do wniosków bardzo szybko - nie ma sensu w tym tkwić.
Dałem sobie wmówić kobiecie, że jestem nieistotny, bo jej jako osoby, którą kochałem, się słuchałem. Następstwem któregoś z kolei zawodu miłosnego było wprowadzenie mojego mózgu w stan depresji. Dopiero teraz uświadamiam sobie jak dużo tracę czasu na bycie w tym stanie - stanie, który nieustannie się pogłębia od 10-ciu lat. Czas na realne zmiany.
@VictoriaMA: przysłużysz się idąc z tym do kobiet jako kobieta. Skoro to poczucie misji takie mocne, żaden kobiecy beton cię nie zatrzyma. Powodzenia 2/10 bo odpisałem