#slubodpierwszegowejrzenia jestem po 10 minutach przesłuchania Karoliny/Macieja. Ani jedno ani drugie nie nazywa konkretnych sytuacji kiedy było im źle/niemiło, nawet ich nie opisuja. Rzucają ogólniki które są bezpieczne.
Wygląda na to, że uzgodnili treść zeznań i każde z nich próbuje wyjść z twarzą.
Chichotka jednak pozostanie do końca nam znana jako osoba, która się odpaliła i była w stanie wygarnąć Wężowi, że kłamcą i manipulatorem on jest.
Wygląda na to, że uzgodnili treść zeznań i każde z nich próbuje wyjść z twarzą.
Chichotka jednak pozostanie do końca nam znana jako osoba, która się odpaliła i była w stanie wygarnąć Wężowi, że kłamcą i manipulatorem on jest.
























Miałam w przypadek w bliskiej rodzinie nowotworu z bardzo złymi rokowaniami. Zrobiliśmy imprezę 3 miesiące wcześniej, bo wiedzieliśmy, że w pierwotnym terminie już prawdopodobnie nie będzie miał sił oraz że kontakt z tyloma osobami będzie zbyt ryzykowny (chemia osłabia odporność, zwykły katar może być ostatecznością). A bardzo chciał ją mieć.
Impreza była duża, cała rodzina się zjechała. I w sumie była to już ostatnia taka okazja. Kolejne