Uwielbiam klimat ciepłych dni między 3 a 6 rano, zwłaszcza w dni wolne. Człowiek sobie może czytać w spokoju, cały świat otulony w ciszy, tylko śpiewające ptaki, które też przestają koło 5 i nawet w mieście można poczuć się jak w azylu. Niestety już 6 więc sąsiedzi powoli krzątają się po mieszkaniach, pierwsze auta na ulicach, za chwile ktoś zacznie sprzątać, ktoś ubijać kotlety na obiad. Wspomnienie błogiej ciszy szybko zastąpi kakafonia
W niektórych przypadkach u owadów, między innymi u szarańczaków, ujawnia się tak zwany erytryzm - jest to mutacja genetyczna podobna do albinizmu i dziedziczona recesywnie, powodująca nadprodukcję czerwonego pigmentu i niedostateczną produkcję czarnego, ciemnobrązowego i żółtego pigmentu.
Koniki polne dotknięte erytryzmem są różowe, co powoduje, że trudniej im się wtopić w otoczenie niż ich zielonkawym i brunatnym pobratymcom.
Ja pamiętam natomiast jak grywałem w Mutation of JB po niemiecku i dopiero ciotka mieszkająca w DE, jak przyjechała w odwiedziny, to pomogła ukończyć grę.
Jeszcze był Put Put Goes to the moon, ale to ukończyłem akurat sam :P
źródło: temp_file7758576405959536421
Pobierz