Nie idźmy nigdzie wczoraj, wyjdziemy dzisiaj... Dzisiaj też nie, ekipa się posypała bo jutro zajęcia czy inne gówno. Nienawidzę umawiać się z ludźmi, zmieniać plany a potem być #!$%@? przez nich. Jak już się umawiacie to #!$%@? chodźcie. A nie godzinę przed odwołujecie jak ja już wychodzić mam za 20 minut :).
Po #trojmiejskiewykopiwo poszedłem na techniawę, ogólnie spoko ale zmuła po 2 godzinach bo to samo ciągle :/, poszedłem wrócić SKMką, po paru minutach orientuje się że wylądowałem w Gdyni a nie Gdańsku i czekałem trochę na peronie, przeszedłem się na główna stacje, do maka coś zjeść- w trakcie Sebki jakieś się kłóciły, że aż przyszła policja i zgarnęła gościa xD. Potem wracałem już właściwym to Erasmusy legitymacji studenckiej polskiej nie mieli bo
@maciekawski: @kaloszer: Ale po kiego wam planista? On nawet nie musi wiedzieć że zajęcia zostały przeniesione. Przykładowo u mnie prowadzący zgodził się przenieść zajęcia. Wszystkie sale z komputerami były zajęte więc istniał warunek żeby każdy miał swojego laptopa z odpowiednim oprogramowaniem - wszyscy się na to zgodzili. Zajęcia odbywały się w jakiejś pustej sali. Tym tokiem rekordowo udało mi się zrobić na jednym z semestrów przedłużyć weekend do 4 dni
@kaloszer: a orientujesz się, ile za taki minimalny kurs z możliwością wykorzystania bonu (czyli te 60h) się płaci, mniej-więcej nawet? Szukam cennika na ich stronie i nie mogę się dogrzebać