Absolutnie nie rozumiem zdziwienia, chyba większość komentujących tutaj nie pamięta czasów sprzed Nawałki. Zaraz odejdzie Lewandowski i wrócimy do starych, dobrych czasów, kiedy ludzie podniecali się Irkiem Jeleniem w Auxerre lub Andrzejem Niedzielanem w NEC Nijmegen, a w Ekstraklasie śpiewano "Grzegorz Piechna ligi duma hej" dla typa, co był półzawodowcem i jeździ ciężarówką rozwożąc wędliny xD
Większość tych naszych grajków to są zwykłe odpady i nie mamy dobrej młodzieży, która może zastąpić
@Kopyto96: Nie zgadzam się, poziom szkolenia w tamtych czasach, a teraz, to dwa różne światy. Ostatnie sukcesy młodzieżówki, czy rosnący poziom ligi też sugeruje, że trochę się pozmieniało od tamtych lat
#f1 Z biegiem czasu okazało się, że Robert materiałem na mistrza nigdy nie był a co gorsza nie jest nawet materiałem na partnera zespołowego. Nic o nim nie słychać, nie robi nic, nie inwestuje w siebie, nie poszerza zdolności żadnych. Siedzi tylko na dupie i czeka aż Orlen kupi mu fotel, Orlen kupuje fotel Robert wsiada i pierdzi w koło jedno, że liczy się dla niego ściganie. Po roku co
@smutny_kojot: No to mamy trochę inne wspomnienia jeśli chodzi o F1, w takim sezonie 2010 Robert nie ukończył 3 wyścigów. Każdy z tych dnfów nie był z winy Kubicy. Ogółem w F1 bardzo rzadko kończył wypadkami i popełniał mało błędów. Te najbardziej pamiętne to Kanada 2007 i Wlk Brytania 2008
Większość tych naszych grajków to są zwykłe odpady i nie mamy dobrej młodzieży, która może zastąpić