To zawsze kiepsko brzmi, jeśli się sobie uzmysłowi, że autor wpadł na pomysł "produktywnym spędzeniem mojego czasu będzie śmieszkowanie z przegrywów na portalu wykop.pl"
#anonimowemirkowyznania Witam. Jestem z moją partnerką 6 lat. Jest ok, oczywiście raz lepiej, raz gorzej, ale ostatnio wrócił temat ślubu. Ja nie chce ślubu. Po pierwsze po co? Co to daje? Zaprosić gości? Pochwalić się na fb? Po drugie jestem po rozwodzie i instytucja małżeństwa dla mnie przestała mieć wartość jakąkolwiek. Po co formalizować coś co jest dobre? Moja partnerka postawiła sprawę jasno - albo ślub albo rozstanie.
@krystal_Tri_tapik: Albo lepiej z drugiej strony: Brak ślubu daje niebieskim poczucie bezpieczeństwa, jest sygnałem, że kobieta nie próbuje cię wykorzystać. Jeżeli różowa nie jest w stanie ci zaufać, to znajdź sobie taką, której zależy na tobie dostatecznie mocno, żeby ci zaufać.
@gesslerowaa: Ale to są rzeczy które ci sztucznie wyreżyserowało państwo żeby ludzi przekonać do ślubów, a nie rzeczy inherentnie związane z małżeństwem.
Jakby państwo powiedziało: Codziennie o godzinie 19:00 pod groźbą śmierci masz zrobić 50 pajacyków, to będziesz broniła sensowności robienia pajacyków, bo zwiększają szansę na przeżycie?
Myślałem że to jakiś mem którego nie rozumiem, a nie, że tak się faktycznie nazywa. Musiałem wikipediować sekcje personal life żeby dowiedzieć się co to za typek - nie znałem. Muzykę
@dabi: Akurat świniak takich rozmiarów, że dzielić się wręcz trzeba. Albo ogarnąć się i zobaczyć, że najlepiej od świniaka s--------ć jak najdalej. Jak kto woli
Powiem wam że nigdy nie miałem jakiegoś specjalnego pociągu i przywiązania do narodowości. Nie bardzo przez to rozumiem też ideę pakowania się przez pół polski żeby zrobić sobie 2 godziny spaceru w powietrzu z-------m dymem z rac. Jednak jadąc tam jako przysłowiowa już dla tego wydarzenia rodzina z dzieckiem momentalnie bym sobie uczestnictwo odpuścił z samego faktu z jakimi osobnikami musiałbym iść ramię w ramię. #marszniepodleglosci
@ruda_stuleja: Przywiązanie do narodowości to oznaka słabości własnej tożsamości i próby zanegowania jej poprzez osiągnięcia "społeczności", albo "rasy", albo "narodu". "Hurr durr, kiedyś zdobyliśmy moskwę!"
W przypadku uwielbienia polskości dochodzi do tego wątek homoseksualny, bo najwyraźniej historycznie polacy bardzo lubią być ruchani w dupę przez wszystkich sąsiadów.
Mirki, zastanawiam się nad założeniem konta gdzieś, jeszcze nie wiem gdzie. Na pewno jeszcze nie teraz, tylko za parę miesięcy, bo muszę schudnąć ze 20 kg (przytyło mi się covidowo :( ). Mam 27 lat, Aspiego (zdiagnozowanego), ale nie jakiegoś skrajnego, czyli pracuję normalnie i wystarcza mi na chipsy i batony. Oczywiście całe życie bez trzymania za rączkę ( ͡°͜ʖ͡°
@jaksiepatrzy: Jestem na tych grupkach, choć się nie udzielam. To nie jest raczej dobre miejsce na poznanie kogokolwiek (i nie chodzi o nieneurotypowość).
@stempien666: No poznać. Ale po co tracić czas (i k------o ogromną masę nerwów, jeśli jesteś przegrywem) na kogoś kto jest w 100% niekompatybilny, a wynikłoby to z prostej ankiety w profilu?
@Fr0g6ster: Nie chodzi o stawianie szeregu warunków, tylko o znalezienie niekompatybilności. Przykładowo: po co introwertyk (no, być może są tacy co im to odpowiada miałby tracić czas na ekstrawertyczki, jeśli to nigdy nie wyjdzie?
@rowerowa_panienka: Być może spróbuję. Kiedyś. Jak już schudnę + naprawię tą jedną rzecz przez którą mogę być traktowany jak gimnazjalista. Aktualnie jestem spaślałą wersją siebie i nigdzie bym się nie "wystawił". Muszę schudnąć i to jest niezależne od jakichś ta teorii o "lookmaxingu" i tak dalej.
Z opisywaniem siebie mam taki problem, że mogę napisać rozprawkę o swoich wadach, a nie jestem w stanie znaleźć w sobie pozytywów. To pewnie
@rowerowa_panienka: Jezus maria, ja jestem certyfikowanym przegrywem, wiem, że jakiś mój "ideał" nie istnieje, a jak istnieje, to będzie miał takiego przegrywa jak ja w dupie.
Chodzi mi po prostu o znalezienie oczywistych niekompatybilności, typu: - osoba gorliwie wierząca i praktykująca - osoba chodząca na kluby
Rzeczy, do których pewnie jako desperat dałbym się nagiąć, ale nagięcie się byłoby równoznaczne z umęczaniem się.
To tak dla tych co myśleli kiedyś o ślubie... Maja pisała kiedyś że heterolodrywacze polują na kobiety w klubach ( ziarno prawdy w tym jest niestety bo co się tam o--------a to skaranie boskie) i że nawet w klubach dla gejów kobiety nie mają tam spokoju. To niech się malują,strona i nie przychodzą tam, przecież mają mnóstwo innych sposób na zabawę albo poznawanie facetów. Jestem tego zdania że one specjalnie tam przychodzą
@kasperski113:
To zawsze kiepsko brzmi, jeśli się sobie uzmysłowi, że autor wpadł na pomysł "produktywnym spędzeniem mojego czasu będzie śmieszkowanie z przegrywów na portalu wykop.pl"