Ktoś mi to puścił w środku nocy, po kilku drinkach, z iskrami w oczach. Pewnie do końca życia będę przypominał sobie ten moment słysząc ten utwór, taki #soundtrackchwili. Nawet nie wiem co to jest za szuflada - takie ascetyczne granie, wokal oszczędny, melancholijny, za to ładnie pulsuje, hipnotyzuje. Myślę, że na żywo powinno dobrze wychodzić. M Koncert na dachu, kilkunastu widzów - m.in. tak widzę życie kulturalne fajnego miasta.
Weekend odpuszczony, bo jakiś mięsień pod kolanem zaczął mi się odzywać i się przestraszyłem, że coś sobie nadwyrężyłem. Trochę porozciągałem i jest lepiej. Od kiedy jeżdżę na szosie interesuję się pogodą jak dziadkowie... W zasadzie każdy dzień słoneczny to jak szansa do wykorzystania ;)
Czy tylko mi się wydaje, że wrzesień w tym roku jest znakomity dla rowerzystów?
Podjąłem próbę jazdy z okoliczną ekipą szosową, ale niestety skończyło się na lekcji pokory i rezygnacji po 10km. Jestem amatorem, który przypadkiem upolował lekki rower i przekręcił dopiero 1000km, nogi mam nierozbudowane i byle wiatr mnie osadza w miejscu ;) Ale nie łamię się. Zakładam, że jeśli uda mi się utrzymać zapał to progres sprawi, że podniosę średnią z 26-27 do przynajmniej 30 i spróbuję doszlusować
To są klienci, co m.in. w top10 na segmentach się wyświetlają przy 200/300 sklasyfikowanych
@inyourface: Jak zaczynałem rok temu na szosie i wybierałem się na pierwsze ustawki, to też tacy przyjeżdżali. Robiło to na mnie wrażenie, że mogę pojeździć z lokalnymi wymiataczami. A dziś sam zajmuję takie miejsca na sporej liczbie okolicznych segmentów ;) Trzeba tylko jeździć.
A rower to faktycznie masz za duży. U mnie 176 cm wzrostu i
Świeciło cudownie w tym tygodniu, pewnie ostatni taki w tym roku się trafił, więc nie mogłem odpuścić żadnego dnia. Środa - najpierw na kawę do Kiekrza, potem do Szamotuł i powrót świetną drogą na południe do Kaźmierza-Tarnowo-techniczne przy ekspresówkach. Czwartek - przećwiczona Grajzerówka z Komornik, której absolutnie nie polecam z uwagi na niedostateczną szerokość płyt betonowych (olewam nawet uskoki na łączeniach) co przy każdym
Czy ktoś uczestniczył w organizowanych przez Muzeum Narodowe w #poznan kursach #kaligrafia ? 150zł za 4 x 3h. Nigdy nic nie kaligrafowałem, w zasadzie poza listą zakupową to mało co ostatnimi czasu piszę.
Pogoda rozpieszcza. Zauważyliście, że w wiochach pod Poznaniem (po zachodniej stronie przynajmniej) bardzo często centralnie przy drodze zlokalizowany jest staw? Teraz dostawiają ławeczki, śmietnik - jest gdzie się zatrzymać. Poniżej akurat Więckowice, ale to samo w Lusówku, Głuchowie, Palędziu
Ostatnio w ciągu kilku dni 4 flaki zaliczyłem, już jadę na łatanych gumkach ;)Jeden z flaków na trasie skrócił jazdę, więc telefon i odtransportowanie do chałupy. Za to wreszcie mam przećwiczoną sprawną zmianę dętki ;) W ogóle to wymyśliłem, że aby nie jeździć tak zupełnie bez celu, to sobie przystanek w jakiś jadłodajniach będę robił i na pierwszy ogień idą Grochówka z Napachania (sprzedawana chyba w Cerekwicy)
Weekendowe objeżdżanie s11 z przyległościami. Zaczepiony przejeżdżający różowy (ostatnio więcej samotnych różowych na szosach widzę niż niebieskich!) podzielił się namiarami na grupę szosową w mojej nowej lokalizacji, ale coś mi się wydaje, że jeszcze muszę podciągnąć poziom, bo tam same harpagany z ŚREDNIĄ powyżej 30km/h na ponad 100km dystansach. Mimo wszystko chciałem choć kawałek z nimi przekręcić, ale po sobocie obie dętki przedziurawione, a zapasówka wydana
Na pewno dla większości bywalców #poznan to nie będzie nowość, ale pewnie są tacy, którzy nie przyuważyli łypiącego na nich Pana Peryskopa. Autorem jest gość o pseudonimie Noriaki Kasai, ale sam jestem ciekaw czy 100% graffiti jest jego. Stwór przeważnie podskakuje na odrapanych murach, w knajpach, w kinie, na znakach. Nie orientuję się w #streetart , ale czuję, że to jest taki niezależny projekt, w zasadzie żyjący już
Jakiś czas temu przeczytałem wpis/artykuł opisujący różnice między internautami, jako grupą o określonych cechach, a także Internetem z czasów sprzed upowszechnienia dostępu, czyli w przypadku USA to ok. 2008 czy 2009 rok. Pamiętam, że do opisu stosowane były kilkuliterowe zgrabne skróty opisujące te grupy.
Z grubsza chodziło o to, że kiedyś w internecie byli głównie userzy, ludzie którzy chcieli coś w nim załatwić konkretnego, użyć go do czegoś. Upowszechnienie dostępu sprawiło, że
@nojak: chyba był po ang, ale szczerze mówiąc nie jestem w stanie sobie tego przypomnieć, bo kiedy czytam coś co rozumiem, to jeśli już coś zapamiętuje to treść. To tak jakby obejrzeć film z napisami - jeśli są w języku, który znasz to nie zapamiętujesz jaki to język - przynajmniej ja tak mam.
#carpenterbrut zna pewnie większość z #synthwave . Prawda jest taka, że to taki skrzywiony w stronę metalu (?) wykonawca, a już na pewno tak aranżujący swoją muzykę podczas występów (perkusja + gitara elektr.), co nie zmienia faktu, że jego twórczość (3 epki I II III ) łatwo wpada w ucho. Dopiero wczoraj zorientowałem się, że 17.10.2016 (poniedziałek) zawita do Berlina, gdzie w dość ciekawym miejscu (polecam przegooglać Kantine)
Korki na poznańskich ulicach obrosły już wieloma legendami i stały się bohaterami wielu memów i żartów. To co jednak codziennie widzimy na drogach nie poprawia humoru kierowcom z Poznania. Nieprzemyślane ścieżki na rowerów, dziwne rozwiązania i wszechobecne korki.Mieszkańcy patrzą i płaczą.
Najlepiej - dziel i rządź. Ta niby-wojna samochodziarsko-rowerowa to jest rozumiem kolejna arena sporu, na której będą się napie#dalać aktywiści obu frakcji? Żałosne.
Bez kreślenia całego tła (gleba w piątek) już wiem, że muszę dorwać przerzutkę 10 biegową (teraz 105 jest 11, więc musi być poprzedni model - 5700 albo chyba 5701, ale nawet nie wiem jaka jest między nimi różnica), hak wyczaiłem, ale od TREKa jest za 9 dych, a wersja alternatywna za 3 dychy (prod. MARWI ), więc wezmę najpierw zamiennik.
Doszedłem do wniosku, że to jest okazja do wymiany łańcucha,
Boungler (def.) - człowiek gotowy na wszystko. Ideą projektu jest opracowanie możliwie najskuteczniejszej taktyki działania, mającej na celu zwiększenie szans na przetrwanie każdej możliwej klęski żywiołowej, kataklizmów lub sytuacji kryzysowych.
Mirki z #szosa , powiedzcie mi, że się mylę. Pogiąłem dzisiaj tylną przerzutkę. Na podjeździe zrzuciłem przednią mając z tyłu łańcuch na największej zębatce kasety (taa, skrzyżowany łańcuch) i wtedy rzeczony łańcuch spadł pomiędzy kasetę a szprychy (źle wyregulowana tylna przerzutka?), a ja lecąc mimowolnie trochę pociągnąłem wszystko do przodu co poskutkowało opisanym zniszczeniem. Do wymiany na pewno wózek ( #shimano 105), ale dla pewności pójdzie cała przerzutka,
@inyourface: To samo mialem miecha temu:) tylko u mnie przerzutka i hak przezyly a szprychy w kole poszly:) wszystkie szprychy od strony napędowej musialem wymienic
@El_Duderino: polecam obejrzeć dokument ESPN O.J. Simpson: Made in America - dokładnie to samo co w produkcji HBO, ale wstrząsające bardziej, bo wszystko na autentycznych nagraniach. Nie mogłem w to uwierzyć kiedy oglądałem. Tylko życie pisze takie scenariusze.