Po pierwsze - opakowanie bardzo mi się podobało, na serio zaśmiałem się jak zobaczyłem karteczkę i "śmieszną panią" :D
Po drugie - czytając list czułem się dziwnie bo @dzoli jesteś z opisu klonem mojej różowej :D (ale tak dosłownie, wiek, praca, zainteresowania - trochę to przerażające, zacząłem się zastanawiać czy w Polsce był jakiś


































Byłem wczoraj u ojca. Ubrał już choinkę. Odkąd wyniosłem się z domu, a minęło już dobre szesnaście lat, na świątecznym drzewku co rok wiszą te same cukierki. Michałki orzechowe w srebrnych papierkach, zawinięte jak sztabki drogocennego kruszcu, przewleczone wstążką przez środek za pomocą małego szydełka. Gdy na nie patrze myślę o latach spędzonych w domu rodzinnym i liczę w głowie ile kosztowało wychowanie mnie. W domu nigdy się nie