@suqmadiq2ama: nie ma to jak niczym nieskrępowana pewność siebie i łatwość oceny, chylę czoła za elokwencję i wyczucie smaku. Szczerze podziwiam opinię.
@gikeryooo: masz rację, dziękuję za pomoc, zrobione ;) nie no, oczywiście ironizuję, pewnie łatwiej, to akurat słowa bohatera wierzącego, niestety nie mogę się z nim utożsamić.
@gikeryooo @krowi_placek przecież to nie jest modlitwa o uwolnienie od nałogu, to modlitwa, wołanie o to, by pamiętać, że się piło i by to wzmacniało. Mnie i bohaterów książki nie leczy Bóg, a właśnie wola przetrwania, cel i plan na życie, ale do tego trzeba lektury 300 stron, a nie krótkiego fragmentu z trzeciej. Nikomu nie umniejszam, doskonale wiem, że sa różne metody. Mnie wyciąga sport i pisanie. Nie wnioskujcie,
@krowi_placek: ja właśnie pozbywam się go za pomocą tych rzeczy, o których mówisz. Nie umniejszam nikomu. Przeczytaj uważnie, proszę, co mówi fragment. Czy to wołanie o uwolnienie? O pomoc. Nie widzisz "jakkolwiek Cię rozumiem"? To może być sport, rodzina, praca, plan, cel, zdrowie, cokolwiek ;). Dzięki za gorącą dyskusję.
@pwone: zupełnie nie, książka to opowieści pięciu bohaterów, tutaj to wypowiedź jednego z nich, zatem nie styl narracji. Książka ma dwie płaszczyzny - jedna jest opowieścią o bohaterach, druga to "Instrukcja obsługi", w której wyjaśniam, krok po kroku, mechanizmy uzależniania się od choroby i radzenia sobie podczas trzeźwienia. Zatem to powieść-poradnik. Sklasyfikowana jako literatura faktu. Mogę podesłać linki do recenzji, jeśli sobie tego życzysz bądź w następnym wpisie podesłać fragment
@heniek_8: zaplanuj sobie dokładnie każdy krok, każdą godzinę dnia a najlepiej doby i całego weekendu. Unikaj miejsc, ludzi i sytuacji, które prowokuję u Ciebie chęć napicia się. Spotkaj się z osobą, która zna Twój problem. Kiedy zechcesz się napić, chociaż pisz lub dzwoń do niej. Dołącz ewentualnie do jakiejś grupy na fb i tam szukaj pomocy. Unikaj bycia głodnym, zdenerwowanym, samotnym i zmęczonym. Jeśli boisz się, że wyjście z domu
@Oaken_arm: być może z perspektywy całości książki, zmieniłbyś zdanie. To nie obiektywny głos od narratora, ale głos bohatera. A Ci, pijący i mocno skonfliktowani ze sobą, bywają i zmanierowani stylistycznie. Rozpoznanie tej materii i przypisanie jej "grafomanii" (choć chyba odpowiedniejszy byłby "manieryzm") świadczy o tym, że udało mi się zaopatrzyć bohatera w język, w który zamierzałem, stąd moje podziękowanie.
@heniek_8: to mamy dokładnie tak samo, no to nie jest to łatwa sprawa, doskonale rozumiem sytuację. Ja też się chowałem, w siebie, w ciszę i samotność, pod osłoną nocy ;), ale to potem się już tak "rozlało", że się zatrzymać było strasznie trudno. Unikaj samotności. H A L T - nie możesz być (trzecia literka) Lonely (samotny), literka "l" to Twój wyzwalacz - samotność. I mój, stąd mój przypadek -
@Dy8ala94: i o etapach wychodzenia znajdziesz całe rozdziały u mnie, wiem, o czym mówisz. Terapeutyczne sposoby radzenie sobie z głodem czy fazy trzeźwienia to jeden z głosów (ten obiektywny).
@Hellvis: decyzję z wyborem fragmentu podjąć jest bardzo ciężko. Książka jest różna, bo podejmuje wiele wątków i z założenia ma być uniwersalna, więc musi mówić wieloma językami i do różnych osób. Być może ten kawałek akurat nie był dla Pana/Ciebie. Cieszę się, że zainteresowałeś się książką.
@Dy8ala94: @Dy8ala94: Bardzo mi miło, postaram się wybierać fragmenty o różnych odcieniach stylistycznych i możę bardziej przyjazne. No cóż, skoro i ten pozwolił się skontaktować, zatem nie jest najgorszy. No i wrzucał będę na pewno inne niż te na YT.