Od wczoraj rozłożony na stole prezent gwiazdkowy "Ostatni piątek", w tle hula wiatr i deszcz, przeciąg puka drzwiami w pokoju, do tego motywy dźwiękowe z tabletop audio (polecam!). Klimat niesamowity, grałem Szaleńcem, dziewucha nastolatkami.
Rozdział pierwszy - piekielna powitalna noc, zabiłem 3 z 5 nastolatków, jeden nie dotarł do schronienia, drugi zdołał otworzyć chatę i zabarykadować się w środku.
Rozdział drugi - mocna nerwówka, ucieczka za dnia przed okropnymi gówniarzami, którzy dojechali an drugi dzień do obozu, dodatkowo uzbrojonymi w widły i siekiery. Trochę krążenia wkoło przetrzepanych przezemnie domów oraz ostatecznie ucieczka tajnym przejściem w stronę cmentarza, gdzie się skryłem w oczekiwaniu na kolejny mord. Ostatecznie (wyjaśnienie fabularne w instrukcji) dźgnięty przez jednego z obozowiczów i wrzucony do jeziora postanawiać się okropnie zemścić na śmiałku.
Rozdział trzeci - wychodzę na brzeg jeziora w nocy w pobliżu domu, gdzie przebywa śmiałek - to była dla niego długa noc, początkowo dreptałem mu po piętach, ale w pewnym momencie zmieniłem taktykę. Zawróciłem na brzeg jeziora i wpław przepłynąłem na drugą stronę, gdzie kierował się główny bohater. Nie podejrzewał, że osłaniający go z tyłu koledzy tylko zwiększą moją żądzę mordu i doprowadzą po kolei do jego długiej i bolesnej
źródło: comment_EtlatGUOrRRYmJP0rI3lmnJRHubDxpa3.jpg
Pobierz











#sylwesterzwykopem #gamedev
https://gfycat.com/DecimalVigilantBedlingtonterrier
źródło: comment_X76BzGvlKyfGvhEo6PZZTBxrSjyJldjf.gif
Pobierz