Z Opola do Warszawy na długi weekend. Z tobołkami i na solo. Zadupiami strasznymi. Tereny po byłym zaborze rosyjskim to dno, bieda i tragedia. Mazowieckie poniżej Góry Kalwarii jest całkiem przyjemnie pofałdowane, zdziwiłem się, bo panuj opinia o wszechobecnej płaskości, ale też tłumaczy dlaczego większość zatrzymuje się na GK (; Kolejny dłuższy dystans, po którym mam przekonanie, że 1x11 jest przyszłością rowerów szosowych dla amatorów.
@ukontentowany: Jak daleko, jak ziemie kongresówki. Tak czy siak, widać znaczne różnicy między moim poniemieckim Śląskiem Opolskim, a wszystkim od Częstochowy do Warszawy.
Z lewej nogi zawodowego kolarza po 18 etapach (z 21) Tour de France. Z prawej nogi tego samego zawodowego kolarza, ale po kilku miesiącach od przejścia na sportową emeryturę, przytyciu 6 kg i okazyjnym jeżdżeniu. Rzecz jasna nogi Bartka Huzarskiego.
Miała być Truskawka i Kampinos, ale po dojechaniu do fontann stwierdziliśmy, że jest zbyt ładnie by marnować dzień na rowerze. Opcja połażenia i poleżenia na trawie wygrała.
Każualowy czwartek z patologiczną ustawką mastersów opolskich, czyli sztyca w dupie, poczucia humoru brak i nieumiejętność pokazywania kraterów. #szosa #fixienaszosie
@FriPuc ciekawe tylko czy rzeczywiście miał za wąskie, czy po prostu producent dał ciała i musieli wymyślić jakąś linię obrony ;) Sky przecież nie będzie gryźć ręki pana, zaprzeczać temu wyjaśnieniu i wojować z Shimano, za dużo kasy w nich ładują.
Pierwszy bikepacking. W ukochanych Jesenikach. 400 km z ponad 5,5 tys. metrów przewyższenia i z 8 kg ekstra na rowerze. Dużo Kofoli (arbuzowa <3), dużo zup czosnkowych, 2 piwa, knedliki, kawa i tort bezowy z agrestem. Torby Blackburn'a sprawdziły się wybornie, warto było przejść na uprzęże. Wpadły nowe drogi i miejsca, po raz kolejny nie wpadła elektrownia Dlouhe Strane, bo jakieś pachoły się
Miało być więcej, ale pęknięty nypel pokrzyżował plany.
Tak w ogóle, to zachwyciłem się Świętokrzyskim, zza kierownicy samochodu, tamtejsze drogi i okolice wyglądały na idealne pod szosę. Wrócę tam w czerwcu, ale już z rowerem.
@trace_error @fixie Słyszałem od pewnego źródła że pod koniec wakacji maja ruszać dalej z remontem. Raz że droga słaba a dwa że chcą żeby znów Wróciły Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski. Odbywały się kiedyś ćo roku. Ale teraz z racji kiepskiej drogi niestety odpadają...
Z Opola do Warszawy na długi weekend. Z tobołkami i na solo. Zadupiami strasznymi. Tereny po byłym zaborze rosyjskim to dno, bieda i tragedia. Mazowieckie poniżej Góry Kalwarii jest całkiem przyjemnie pofałdowane, zdziwiłem się, bo panuj opinia o wszechobecnej płaskości, ale też tłumaczy dlaczego większość zatrzymuje się na GK (; Kolejny dłuższy dystans, po którym mam przekonanie, że 1x11 jest przyszłością rowerów szosowych dla amatorów.
Miało być
źródło: comment_sz8Mj5MKiWztVoxBUWHoXwtVTPCxIJon.jpg
Pobierzźródło: comment_MU6zz3b7yajT38AeHzwN11iCHtjitaqR.jpg
Pobierz