@canto: na Zachodzie to normalne :) ostatnio mieliśmy wspólne wyjście z pracy na lunch i robiliśmy zamówienie kilka dni przed. ja zamówiłem burgera. w momencie kiedy kelner zaczął przynosić dania do stolika zauważyłem, że przyniósł burgera z wołowiną. nikt się po niego nie zgłaszał, ja miałem wrażenie, że zamówiłem burgera z kurczakiem cajun, powiedziałem to kelnerowi i nawet nie byłem zbyt stanowczy, powiedziałem tylko, że mi się wydaje, że zamówiłem
@canto: ja też miałem podobnie, wyjeżdżałem z salonu nowym samochodem i od razu na skrzyżowaniu koleś wymusił pierwszeństwo i bach samochód do kasacji. Zaraz za mną wybiega diler i pyta czy nic się nie stało, no mówie że ze mną git wszystko tylko ten samochód, on na to przepraszam, przepraszam i daje mi kluczyki do drugiego takiego samego. Ale to było na zachodzie, a nie w Polsce. Do teraz opowiadam
Jakiś czas temu podzieliłem się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat wyjazdu mojego brata księdza do Sudanu. Do pracy w nuncjaturze wyjeżdża w najbliższy poniedziałek.
Jestem w szoku. Mojemu sąsiadowi ktoś bardzo brutalnie zamordował dwa psy zeszłej nocy. Wróciłem z nocki styrany, wziąłem prysznic i miałem już kłaść się spać kiedy usłyszałem walenie do drzwi. Sąsiad zapłakany, (a powiem Wam, że to typ człowieka skały, ciężko go czymkolwiek poruszyć) błaga mnie, żebym przyszedł i mu pomógł, bo ktoś pociął jego psy. Myślałem, że są ranne więc odprawiłem sąsiada mówiąc, że muszę się ubrać, chwilę potem w samochód
@iamacontrolfreak: ziomek nie chcę nic sugerować, ale kilkanaście godzin wcześniej pisałeś, że kogoś tam zwolniłeś za kradzieże. Lepiej powiedz to policji.
Dzisiaj postanowilem ze bede lepszym czlowiekiem... bede pomagal biedniejszym od siebie, zaczne biegac, przejde na diete...
Jezu kogo ja probuje oszukac.. prawda jest tak ze zona postanowila pomoc wesprzec dzieci w wieku szkolnym. Pewnie skonczylo bys sie na wypisaniu czeku dla jakiejs fundacji ale nie po to wychodzila za Polaka zeby miec latwe zycie.
Moj wewnetrzny Janusz roztoczyl wizje miejscowej Jolanty K. zbierajacej pieniadze na fundacje "pomocy dzieciom dotknietym choroba filipinska", poczerwienial i
@Sieloo: Czasami gdy robię rano kanapeczki na śniadanie jakiś głos z tyłu głowy szepcze mi "ale bym opier..." i znaczyłam się chichrać. Reszta domowników się pyta z czego się śmieję. To odpowiadam "z niczego" no bo jak to wytłumaczyć xd
źródło: comment_O8gmCSBhiqw0PdumpxjWoCFv3YwwwR7G.jpg
Pobierzźródło: comment_Lif8BhGQLOZmmjAqK9rMS94zRJEjSKJt.jpg
Pobierzźródło: comment_lcysfrd1pFbUQAAKgmpMu0coABxusRar.jpg
Pobierz