@Ertrael: Świetnie się składa, bo moja różowa ma niebawem urodziny, więc taki dodatek będzie idealny. Możesz mi podpowiedzieć jakie wzorki są do wyboru? Ewentualnie zdaję się na twój kobiecy gust.
Urodziny ma 23 czerwca. Niebawem podam wzór. Btw - masz chyba wyłączoną możliwość napisania do Ciebie wiadomości. Chyba, że masz mnie na jakieś #czarnolisto chociaż w życiu nie oglądałem "#"patostrymów xD
Wczoraj #szeryfdrogowy zajechał mi drogę. A że zagrzał mnie motzno i na około poobklejany był danymi firmy, to strzeliłem mu fotę i naszkrobałem maila, a następnie wysłałem do wszystkich możliwych ludzi z ich strony. Bardzo szanuję taką postawę firmy, chociażby za to, że komuś chciało się odpisać. PR na +
Syn, ojciec i dziadek rozbili się na bezludnej wyspie. Szczęście w nieszczęściu nieopodal na sąsiedniej wyspie rozbiła się drużyna cheerleaderek. Syn od razu zaproponował. -Popłyńmy tam wpław i przelećmy wszystkie jak leci. Na to ojciec.
Mówi się, że mężczyzna powinien w życiu zrobić 3 rzeczy, więc z tych osiągnięć:
-Zbudowałem dom - co prawda mały, drewniany w górach (i to w sumie ekipa go zbudowała), ale jest -Mam córeczkę - adoptowaliśmy - największe szczęście na tym świcie. -Posadziłem drzewo - a nawet całe setki - co prawda podebrałem sadzonki z lasu (ale swojego), więc też powinno się liczyć.
Mój różowy to jednak lubi przyśmieszkować... Czytam jej ostatnio jakiegoś newsa: - O! Zobacz kochanie! Według badań w Polsce zdradza swoich partnerów 52% mężczyzn i 33% kobiet. Widzisz - jestem w mniejszości. - Ja też.
Że też zawsze różowe myślą, że ich facet jest święty, a te wszystkie głupie pomysły to na pewno przez kolegów, którzy mają zły wpływ. #takaprawda #logikarozowychpaskow
@esquecido: Już pomijając tę logikę, to w sumie trochę przykre. Jakbyś Ty ją tak jechał i męczył np. o jej nowy kolor włosów, który jej się podoba, to pewnie by jej było z tym źle.
Mirableki i Mireczki. Zawsze bardzo wku*wiała mnie u pracujących w #korpo tendencja do wstawiania angielskich słówek w zdaniach, w których bez problemu możnaby posłużyć się językiem ojczystym. Kiedy słyszałem u jednego czy drugiego Janusza, że "to jest CZELENDŻING", Kalashnikov odbezpiecał mi się w kieszeni. No, ale życie nie raz już pokazało mi, że bywa przewrotne i oto ja sam zostałem #korposzczur i wiem już, że nie da się całkowicie
Mirki, muszę opisać jak mój #rozowypasek mnie wczoraj zgasił.
Otóż, poszła ze mną na trening capoeiry (bo trenjemy razem). Stoimy z 4 kolegami - jakoś tak zeszło na temat andrzejek i walentynek. Chciałem ją zgasić przy kolegach i taka oto rozmowa:
Ja: -A Ty co robisz w walentynki? (tekst stary jak świat) Pasek: - A co?
źródło: comment_nuawYBuRGBuHRcPnZR8PIqgJLzlOKWrN.jpg
Pobierz