
eXtermi14
Szanuje ratownika. Ja za małolata na zielonej szkole się topiłem, w totalnym chaosie "dopłynąłem" do brzegu odbijając się od dna i machając rękoma w jednym kierunku. Gdy udało mi się dostać do brzegu basenu ratownik opierdzielił mnie za głupie zabawy, a wychowawczyni dała mi karę na wychodzenie z pokoju. Do dzisiaj wzięcie prysznica to max jeśli chodzi o kontakt z wodą na jaki mogę sobie swobodnie pozwolić.













