najgorsze w czterobrygadówce są wolne w środku tygodnia. 8 dni czekałem na ten jeden dzień wolnego, żeby se pospać trochę dłużej, no ale jest dzień roboczy i panowie dekarze przyjechali naprawiać dach blok naprzeciwko nosz kurna akurat!!(╯°□°)╯︵ ┻━┻
Ale do p---y to życie. Do 22/23 roku życia jeszcze jako tako się czułem. Też była chujnia ale jakaś nadzieja się pojawiała. Że zrobię to, będzie tak i tak. Teraz 27 rok życia leci powoli i jest tak nijako, depresyjnie. No nie czuję nic. Wróciłem do największej pasji z czasów kiedy miałem 15 lat i nic, zero radości tylko kasa w błoto. Mam w końcu porządnego kompa a w sumie grając na
Ja p------e umysł mi się rozpadnie zaraz schizofrenii dostanę. Robiłam porządek w szpargałach i zajrzałam w album ze zdjęciami. Na naszych rodzinnych zdjęciach z Bożego Narodzenia 1994 roku widać dzieciaka, którego nikt nie pamięta. Nie mamy pojęcia, kim on był ani jak mógł otwierać z nami prezenty w swojej piżamie. Pytam matki, ciotki, całej rodziny która mogła wtedy być ale nikt dosłownie nikt nie wie.
źródło: 772604386_2150350865541637_1451730605202228865_n
Pobierz@LukaszSZCZ: nie jarzysz meta-humorku