Moim największym wewnętrznym strachem jest to że przy zmianie pracy mogę trafić na jakiś obóz gdzie zostanę niewolnikiem i będę traktowany jak gowno. Czuję również wewnętrzna frustrację spowodowana tym że nie mogę tych myśli opanować ehh niby 25lvl a już bania zryta na maxa
Już 4 miesiące nie mogę się przekonać, żeby zająć się swoimi zainteresowaniami. Zawsze mam plan, że będę sobie grał, albo czytał w wolnym czasie a jak przychodzi co do czego, to nie mam siły i ochoty. Jak sobie z tym radzić? Wizytę u psychiatry mam 15.01 i będę z nim o tym rozmawiał. #schizofrenia #depresja
@kluha666: moze granie albo czytanie nie jest najwazniejsze? jesli glownie chcesz zajac sie np. graniem, to chyba nie masz problematycznego zycia. to jest generalnie rozrywka, moglbys w tym celu troche sobie pograc danego dnia lekko sie zmuszajac i probowac z tego czerpac jakas przyjemnosc
@kluha666: to chyba bym priorytetyzowal np. to pisanie lub rysowanie, bo to jest wytwarzanie czegos, co ma niby wiecej sensu od grania. czyli bym sie zmuszal i ewentualnie bys zlapal jakies flow. tylko wystarczy zaczac od chocby przygotowania miejsca do pracy, kolejnego dnia juz zaczecie bo np. przeciez po cos to miejsce przygotowales
@bartex-polski: zależy jakie dawki, ale mały sens imo. Największa bania rano przez parę godzin, ale później do wieczora zmula. Po wieczornej dawce już dużo słabsze działanie i tylko zaburzony sen i zryta tolerka niepotrzebnie