Dobra, chuop zrobił trening typu biegowy, po nim wziął prysznic, odpoczął na pryczy, zjadł kanapeczki na kolację i idzie teraz na krótkiego spierdotripa przed snem. Ciężko się siedzi w tej darmowej domowej saunie. Chuop do ludzi zaczyna wychodzić
@tomwick55: nie byłoby tagu przegryw jakby było tu ciepło. Dlatego na południu Europy lepszy vibe i uśmiechnięci socjalizujący się ludzie, a na północy zimnej breivik świr i inni tacy
Tez tak macie że 5km jest trudniej przebiec niż 10km? Do pierwszych 8km zawsze mam walke o przetrwanie, tętno szaleje, niestabilne, leje się z chłopa, ma już dość, zipie a po przekroczeniu magicznej bariery 8km wszystko nagle puszcza, tętno spada, oddech spokojny, zmęczenie spada, ruchy ciała stają się mechaniczne, płynne i można już się zacząć delektować biegiem a to wszyskto od początku w jednym tempie. Powinno być chyba na odwrót.