Zastanawiacie się, jak kibice Wisły Kraków wnoszą race na stadion? Otóż już wam mówię.
Idę obok stadionu Wisły, patrzę, a tu grupka łysych chłopów stoi za autami. Myślę sobie – pewnie kiełbasę z grilla jedzą. Nic bardziej mylnego. Jeden po drugim wypinają tyłki, a pozostali pakują im tam hurtowe ilości rac, świec dymnych i petard. Tyle tego było, że straż pożarna mogłaby pół Małopolski zabezpieczyć.
Większość z nich była tak zaprawiona życiowo, że nawet
Idę obok stadionu Wisły, patrzę, a tu grupka łysych chłopów stoi za autami. Myślę sobie – pewnie kiełbasę z grilla jedzą. Nic bardziej mylnego. Jeden po drugim wypinają tyłki, a pozostali pakują im tam hurtowe ilości rac, świec dymnych i petard. Tyle tego było, że straż pożarna mogłaby pół Małopolski zabezpieczyć.
Większość z nich była tak zaprawiona życiowo, że nawet















yes papa
iks k---a de