Wpis z mikrobloga

Zastanawiacie się, jak kibice Wisły Kraków wnoszą race na stadion? Otóż już wam mówię.

Idę obok stadionu Wisły, patrzę, a tu grupka łysych chłopów stoi za autami. Myślę sobie – pewnie kiełbasę z grilla jedzą. Nic bardziej mylnego. Jeden po drugim wypinają tyłki, a pozostali pakują im tam hurtowe ilości rac, świec dymnych i petard. Tyle tego było, że straż pożarna mogłaby pół Małopolski zabezpieczyć.

Większość z nich była tak zaprawiona życiowo, że nawet nie mrugnęli. Jeden tylko zapytał, czy jeszcze zmieszczą sektorówkę. Odpowiedzieli, że spokojnie, "na derbach zawsze się mieści".

Nagle podjeżdża gniazdowy. Wysiada z auta, bez słowa wypina tyłek. Cała grupa łapie wielką oprawę z Białą Gwiazdą. Myślałem, że żartują. Ale nie. Złożyli ją w kostkę, wsadzili do środka, poprawili dwoma transparentami i jeszcze zostało miejsce na bęben oraz megafon.

Na koniec do odbytu gniazdowego weszło jeszcze kilkunastu chłopa z zakazami stadionowymi, śpiewając na całe gardło:
„Jazda, jazda, Biała Gwiazda!
Walcie śmiało, ciągle mało”

Do dziś nie wiem, jak przeszli przez bramki. Ochroniarz tylko popatrzył, machnął ręką i powiedział:
„Oni tak lubią.” #pasta #pdk #wislakrakow
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@donfallo: daleko mi do Wisły, ale chyba mamy to jakieś tęczowe projekcje. Chopie opanuj się, nie każdy musi czytać Twoje zwyrolskie fantazje. Na marszu równości chyba to podpatrzyleś. Alhamdulillah niedługo w Europie nie będzie Waszych parad, ze względu bezpieczeństwa;)
  • Odpowiedz