Przychodzi facet do apteki po płyn na porost włosów.
- Niech pan weźmie ten płyn, to najlepsza rzecz na rynku- mówi farmaceuta.
- Jest pan pewien, że podziała?- pyta sceptycznie facet.
-
- Niech pan weźmie ten płyn, to najlepsza rzecz na rynku- mówi farmaceuta.
- Jest pan pewien, że podziała?- pyta sceptycznie facet.
-









– Pan coś zgubił, sir? – pojawia się bezszelestnie kamerdyner.
– Tak, John, mój drogi – odpowiada lord Carington. – Taką czarną kuleczkę, upadła mi na dywan.
–