5 miesięcy i 13 dni czekania i zadzwonili. Jutro jedziemy z Żoną do ośrodka adopcyjnego poznać nasze dziecko. Wlasnie powoli zaczęło to do mnie dochodzic i ledwo powstrzymuję łzy jadąc linią 204 do domu. A ze sobą mam dużego misia. 7 lat temu obiecalem Żonie, że gdy zostaniemy rodzicami kupie jej takiego. Pewnie nie pamięta. Nie musi ( ͡°͜ʖ͡°) Pijcie ze mną co tam macie, Mirko
@Kazmierz: wśród moich znajomych są dwie pary z adoptowanymi. Jedni normalni, powoli uświadamiają dziecku dlaczego oni teraz są rodzicami, że to nic złego, nic lepszego, po prostu tak czasami jest. Drudzy od początku mówili coś w stylu "jesteś adoptowana, ale to lepiej, bo to my Cię wybraliśmy spośród innych, a inne dzieciaki musiały być ze swoimi rodzicami, jak ci ktoś coś powie, to pamiętaj, że jesteś lepsza". Teraz mała ma
Lidl. Przy kasie starszy pan, na oko 60 lat. Nie jakiś żul ale widać, że żyje skromnie. Kasjerka tłumaczy mu, że ma za mało pieniędzy na.. szampon. Że ona nie wie czy mają szampony po 3zł a ten co wybrał kosztuje 8zł. A on nawet 3zł nie ma. Odesłała go na sklep z powrotem. Pan widać zagubiony, stoi patrzy w te regały. Z kolejki wychodzi bardzo ładna brunetka koło 30stki i prowadzi
@Perfidny: I wtedy mówię do Boga: słuchaj, mnie już im dałeś, ale to może nie wystarczyć, ześlij na Ziemię jeszcze Jezusa - żebym miał kogoś do pomocy.
@2PacShakur: Kiedy się wypełniły dni i przyszło zginąć latem, prosto do nieba czwórkami szli żołnierze z Westerplatte... a nie sorry, to nie ta wojna ( ͡°͜ʖ͡°)
@KamilZmc: Genialne. Aż mi przypomniał mi się quest z Avallachem w Wiedźminie, kiedy trzeba było szukać schronienia przed zamiecią w mroźnej krainie ;)
@Qrin ja próbowałem zadzwonić kiedyś, ale babka telefon rozłączyła, prawie ze stołka w-------m bo guwniakiem małym I grubym bylem a stacjonarny powieszony wysoko xD. Zadzwoń W OSTATNIEJ CHWILI ZEBY OTRZYMAC REWELACYJNY PREZENT ZA DARMO - W NORMALNEJ OFERCIE ZA 159 CBL! Jak mi to potem pomogło w 1 pracy na słuchawce. Ten robot był zajebisty, jak pokazywali co to potrafiło... Jezu. Pamiętam jak w liście do Mikołaja pisałem o 2in1 Sofa
#kurakberlin #oswiadczeniezdupy Dodam wpis, bo pod tamtym już pewnie nikt nie zagląda. Spotkałam osobiście @kurakao: i potwierdzam, że to nie jakiś karaczan, ani pijak, ani psychopata (a jak psychopata to się nieźle kamufluje - no mnie nie zabił ( ͡°͜ʖ͡°) ). Ten wpis to dla tych co twierdzą, że koleś oszukuje, nie mieszka pewnie nawet w Berlinie, albo wyłudza jedynie
@tusiatko bardzo miła dziewczyna, dzięki za kawkę :-)
Tak jak w swoim wpisie napisałem pracę mam na trochę ponad miesiąc, ale to będzie ten czas gdzie będę mieć dach nad głową i czas w którym będę mógł ogarnąć sobie dalej pracę. Codziennie będę szukać dalej. Super się cieszę że udało się :-)
Witam przyjaciele z linii frontu. Dla tych co mi kibicuja mam dobrą wiadomość. Znalazłem pracę!! Ale po kolei: dziś jeden Mirek @Shmit dodał mnie do zamkniętej grupy gdzie są oferty. Była tam między innymi oferta na "świątecznym miasteczku" skontaktowałem się na fb i dostałem zatrudnienie. Będę sprzedawać coś takiego jak na zdjęciu na Alexanderplatz. Prace zacznę 17 ale już 16 mnie zabiorą do miejsca zamieszkania. Dostanę meldunek i ubezpieczenie. Praca jest
Pijcie ze mną co tam macie, Mirko
źródło: comment_KETim0wbJHUz4LS4ACerFfCNoqG0oOs9.jpg
Pobierz