@Gzyro: cpa się bo to #!$%@? z butów. Endofonki z siłowni są przy dobrym stimie jak mrówka przy grubej świni. Twoje jaranie się tym to mniej więcej analogiczna sytuacja jakby jakiś Janusz chwalił się do kierowcy rajdowego ze #!$%@? pasatem w LPG po autostradzie to wie co to prędkość. To nie ta liga przyjemności żeby się tym szczycić. Zdrowe ok, ale euforia sportowca to śmieszna kpina w porównaniu do tego co
Guys, w jaki sposób szukacie dostawców. Ostatnio mi się 420 skończyło i próbowałem przez tinderka, ale tam też sami potrzebujący :D Po klubach najlepiej iść i pytać? PeppoSad #narkotykizawszespoko
Hejo. Ostatnio miałem dwa mocne tripy. Pierwszy po trzech pigulach 2c-b i 150mg mdma w pigule, a za drugim razem zarzuciłem dwa kwasy (prawdopodobnie oba po 200 ug) i dwie piguły 2c-b. Miałem fajne fazy, pierwsza na początku badtripowa. Skrobnąłem na ich podstawie tekścik, ale ostrzegam, ze jak ktos jest uczulony na "#!$%@? o bogu", to niech sobie odpuści, bo opis fazy to tylko jakaś 1/3 tekstu i zaczyna się w połowie,
@Jakis_Leszek: Nie bałem się. Było to calkowicie pozbawione optymizmu przeżycie. Tj. Nie bylo we mnie tego ducha marzyciela. Nie było we mnie radosci zycia. Nie tyle czułem pesymizm, co nic nie czułem za bardzo. Jedynie chaos, pustkę i "zwyklosc". A na co dzień jestem bardzo optymistyczną osobą. Nawet jesli natrafiam na przeszkodę, to nic sobie z niej nie robię, bo wiem, ze bedzie dobrze. Obecnie napędzają mnie plany swietlanej przyszłości. Gdy
@solutio7: Nie. Na podstawie moich doświadczeń, ja WIEM, że on istnieje. Tak jak wiem, że istnieje wiatr, bo odczuwam jego powiew. Tak jak wiem, że istnieje tlen, bo mogę go zbadać za pomocą odpowiednich narzędzi (a przy jego braku umieram) oraz tak jak wiem, że istnieje coś takiego jak smak, zapach czy dźwięk, bo za pomocą odpowiednich zmysłów odczuwam ich istnienie.
Ktoś może powiedzieć, że smak czy zapach to halucynacje, gdyż
No oprócz endorfin z siłowni.
#narkotykizawszespoko #alkohol
Komentarz usunięty przez moderatora
Twoje jaranie się tym to mniej więcej analogiczna sytuacja jakby jakiś Janusz chwalił się do kierowcy rajdowego ze #!$%@? pasatem w LPG po autostradzie to wie co to prędkość. To nie ta liga przyjemności żeby się tym szczycić. Zdrowe ok, ale euforia sportowca to śmieszna kpina w porównaniu do tego co