Strasznie mnie w-----a wiara wykopków (i nie tylko) w jakieś mityczne poduszki finansowe, które powinni mieć wszyscy przedsiębiorcy, aby w takiej sytuacji jak ta to i rok wytrzymać, bo inaczej co to za firma z dykty.
Widać, że wiele osób nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności i kosztach, podejrzewam że wsród nich można by znaleźć moich klientów ze studenckich czasów pracy za barem, którzy nagminnie narzekali na cenę wódki, myląc przychód z dochodem
@karusiasnk: No śmieszne są te wykopki co myślą, że jak masz odłożone 50k na koncie to uratujesz firme :DD
Poza tym większość ludzi, którzy prowadzą małe przedsiębiorstwo np usługowe jak mój znajomy, wolą zawiesić działalność niż wydawać odłożone pieniądze, żeby uratować firmę, która na dobrą sprawę jeszcze przez pół roku może nie generować dochodu :D
@szczesliwa_patelnia: kiedyś w Wiśle topił się chłopiec. Jeden ze spacerujących go uratował. Następnego dnia przychodzi do niego ojciec chłopca : - Dzień dobry - mówi ojciec dziecka - czy to pan wczoraj uratował chłopca co się topił? - Tak. - Gdzie czapeczka złodzieju!? - wykrzyknął ojciec. Kurtyna
Dla mnie bohaterka, pielęgniarka, moja jedyna siostra. Teraz kiedy większość z nas zamyka się w domach ona jest na pierwszej linii frontu i zajmuje się pacjentami z koronawirusem. Boi się, wszyscy się o nią boimy, ale robi to z oddaniem, z powołania. Mircy trzymajcie za nią kciuki i proszę, jeżeli możecie, zostańcie w domu, nie dokładajcie jej ani reszcie personelu medycznego więcej pracy- i tak mają jej w nadmiarze. #koronawirus
@Snaki: złożyłem zapytanie 29 lutego przez EPUAP, do dziś nie dostałem odpowiedzi. Sprawa załatwiona w 2 minuty (+ około 7 stania w kolejce) w placówce urzędu
Miło się robi na sercu w takiej sytuacji, gdy się patrzy że rząd (jaki by nie był) robi coś, żeby w jakimś stopniu zapobiec tragedii. Polacy też zachowują się na poziomie, Rigcz większy x10000 niż na zachodzie Europy, w miastach pustka, w galeriach żywej duszy. Ludzie w internecie robią akcje (prócz kilku wyjątków ¯\_(ツ)_/¯), żeby młodzi nie wychodzili z domów. Co by się nie stało za te 2 tygodnie, to chociaż w
@Mothman-: mówcie co chcecie ale naprawde coś robią, ludzie także sie dostosowują (po czesci chociaz), choc będą wyjątki. Czytam komentarze i wpisy "hurrr durrr rzond nic nie robi". A przepraszam bardzo ze zapytam? Czy oni to dziadostwo przywlekli z nartami ze sobą tutaj????
Walka z COViD-19 w chwili obecnej nie jest równa, w Polsce liczba osób zakażonych wciąż rośnie i nic nie sugeruje, że w ciągu najbliższych dni sytuacja się zmieni. Dlatego tak ważne jest byśmy w walkę zaangażowali się wszyscy - bo każdy z nas może zrobić coś wielkiego w tej sprawie, każdy z nas może pomóc! Wystarczy, że zostaniemy w domu. Tylko tyle i aż tyle!
Dziękuję lekarzom, straży, kontrolerom granicznym i wszelkim funkcjonariuszom publicznym, że pracują ponad siły. Dziękuję rządzącym i opozycji, że jednoczą siły dla wyższego dobra. Dziękuję sąsiadom, którzy bezinteresownie sobie pomagają. Dziękuję kasjerom, pracownikom stacji, transportu, elektrowni, wodociągów i wszystkich stanowisk, które umożliwiają codzienne życie. Dziękuję goraczkujacym, którzy decydują się na zostanie w domu. Dziękuję zagrożonym COVID-19 za przestrzeganie warunków kwarantanny.
a druga sprawa to jakim trzeba być matołem żeby iść tam z dzieckiem
@paperipapo: skąd wiesz, że to zdjęcie jest z samego marszu? może Policja maszerowała na miejsce a akurat koleś z rowerem i dzieckiem przechodził obok? właśnie dorobiłeś sobie narrację to jednego zdjęcia, po czym tą narrację skrytykowałeś brawo ty
@szumek: No i Fajnie. Jak była susza i dno Wisły opalało się w słoneczku to odpowiedzialni za to siedzieli w San Escobar. Teraz brakuje jeszcze cofki i pełni księżyca do szczęścia. Zaraz będzie lament i wysili esmsa o treści " Po same pachy" pod numer 0-700-nul-nul-nul bo brakuje kocy, żywności, wody no dosłownie wszystkiego. Dziękuję i nie ma co dalej szczepić ryja.
Jakiś czas temu byłam w Paryżu. Byłam z dwójką znajomych, z czego jeden koniecznie chciał wejść do sklepu z zegarkami w cenie od 100 000 euro wzwyż. W drzwiach ochroniarz, drzwi otwierane kluczem - miejsce dla wyjątkowo bogatych osób. Popukałam się w czoło - ja nie wchodzę, nie ma szans, nie wpuszczą mnie. Dałam się jednak przekonać - o dziwo, ochroniarz otworzył drzwi i nas wpuścił. Czułam się bardzo nieswojo czując na sobie wzrok sprzedawców -
@pozzytywka: jezu jak ja nie lubię wchodzić gdzieś bez zamiaru kupienia. Zawsze mam poczucie, że kogoś wyzyskuję i okłamuję. Jak kupowałem auto i miałem już wybrany model to chciałem jeszcze zrobić rundkę po salonach i zobaczyć wyższe modele, na które mnie oczywiście nie stać. Zawsze pierwsze co robiłem gdy ktokolwiek do mnie podchodził to uprzedzałem, że auto mam wybrane i z czystej ciekawości chciałem zobaczyć co oferują najwyższe modele. Co
@PaNaTypa jeszcze jakby było coś na nich widoczne. Te p------e witryny sklepowe, które widać na kafelkach z pół kilometra. Czasem mam wrażenie, że jak się nie wszystkie zaznaczy to i tak akceptuje