@zimny_ocet: Spokojnie, pisze mniej więcej to samo, w tym samym stylu, pod co drugim postem na tagu. Z częstotliwością taką, że spokojnie dałoby się napisać nawet dwa referaty na wykopie w tym czasie, mając dwie żony, czwórkę dzieci, kota i parę psów ( ͡°͜ʖ͡°).
Tak a propo tych wszystkich wojenek toczonych przez specjalistów-amatorów od geopolityki, wiecie że Wojczal poleca na swojej stronie pseudoanukowe książki Zięby i Tombaka...?
@libri888: Rozumiem, że wszyscy, nawet czołowi geopolitycy ex-pentagonowi, którzy ciągle pingują, że nie można poświęcać jakiegoś większego zaangażowania w Europie, to propagandyści? Zerknij choćby na Colbyego, który napisał "Strategy of Denial": https://twitter.com/ElbridgeColby - trąbi o tym dzień w dzień (aż się to nudne robi), że Chiny to jest kierunek, nie Rosja (z nią możnaby się nawet, w jakiś ograniczony sposób dogadać i byłoby to nawet wskazane, nawet jakimś kosztem w
@libri888: Dokładnie, nie ma mowy o porzuceniu perse, ale o "dbaniu o własną obronność" właśnie mówimy, mówi też Jacek. To właśnie napisałem w drugiej części komentarza. Chodzi o to, że insynuowanie, że S&F mówi "Artykuł 5 w ogóle nie zadziała" jest nie na miejscu. Istotne jest natomiast, że może zadziałać nie tak, jak by tego nasi możnowładcy oczekiwali.
@washingtonbullet: Gdybym dostawał 5zł za każdy tweet amerykańskiego eksperta/geopolityka/generała w którym piszą, że "fajnie, fajnie, Europa, Ukraina, super, trzeba pomagać, ale musimy się wycofywać i skupiać na Pacyfiku", to byłbym już oligarchą, także Wojczal wpada moim zdaniem w drugą skrajność.
Jakie Bartosiak ma podstawy czy osiągnięcia żeby traktować jego wywód o ANS powaznie?
czy 400 stronicowy pdf takiego Bartosiaka z kolegami ma jakiś sens jeśli on sam na wojskowość patrzy tylko z boku a nie jest sam uczestnikiem tych procesów poza jakimiś grami wojennymi z randomami.
Są jacyś polscy czy zagraniczni wojskowi którzy spojrzeli na to i powiedzieli że to zajebisty pomysł?
Co niby w tej armii nowego wzoru ma dać umieszczenie w każdym polu i lesie 2-4 osobowych grupek żołnierzy? xD Mają tam rozbić campingi czy co. Jak tym zarzadzac logistycznie i dostarczać jedzenie i skomunikowac.
Przecież to absurd który zablokowałby w losowych polach i lasach 20k zolnierzy xD #bartosiak
@Kantar, ( @emjot86 , @miszczu90): Prawdopodobnie chodzi Ci o ten fragment. Mowa nie o grupkach 2-4 żołnierzy, tylko o plutonie i nie o każdym polu i lesie, tylko o strategicznych punktach [combat boxach] w strefie nękania. Generalnie jest to po prostu koncepcja jak można efektywnie wykorzystać lekką piechotę z amunicją krążącą i środkami rozpoznania, tak żeby wzajemnie "pokrywały perymetry". Zlokalizowanie i zniszczenie takich niewielkich, mobilnych formacji, w
@Arboree: Ale chochoł. Stać Cię na więcej, bo żelazna dywizja i notoryczny brak ukompletowania istniejących jednostek, to są chyba znacznie bliżej "biednej p---------j piechoty", a już na pewno w połączeniu z 300k sołdatów według pomysłu MONu, dla których trzeba będzie wygrzebywać ostatnie kałachy z piwnic, o ile znajdzie się tylu chętnych na otwarte wakaty.
@ZuluScout: Potrzebować to możemy dowolne ilości, pytanie ile możemy mieć. Trzeba być tego świadomym, z tym się pogodzić i na tej podstawie budować swoją strategię i przygotowywać przetargi na wyposażenie. Rosja, 140 milionowy kraj, ma problemy z ukompletowaniem sił do inwazji na Ukrainę mimo utrzymania powszechnego poboru. Naprawdę marnie widzę nasze 300 tysięcy żołnierzy zawodowych i pieniądze nie zmienią tego stanu rzeczy (w jakimś stopniu może tak, ale nie w
@ZuluScout: Niestety nie mam informacji dokładnych, takie jakie ma MON oficjalnie i może Bartosiak nieoficjalnie od kolegów. Jako kanapowy hobbysta mogę tylko powiedzieć, że wydaje mi się podstawową kwestią ukompletowanie tego co mamy obecnie, dokończenie formowania żelaznej dywizji (to ile czasu to zajmuje to też nieporozumienie), odpowiednie poprawienie stanów uzbrojenia/zaopatrzenia (a nie, że z koszar wyjeżdża 30% sprzętu deklarowanego na papierze, pomijając, że większość sprzętu jest po prostu przestarzała) i
@WiesniakzPowolania: Generalnie trakcja kołowa obecnie jest dominującym trendem. Od włoskich niszczycieli czołgów, przez dominację lekkich wozów (z założeniem że mobilność jest istotniejsza, nawet w przypadku artylerii która musi szybko zmienić pozycję po wykonaniu zadania ogniowego, celem uniknięcia ognia kontrbateryjnego), aż nawet nasze Dowództwo Generalne (czyli obecny stan którego broni Wolski, a któremu przeciwne jest ANW - przynajmniej wedle tego co mówią wykopki i twitter ( ͡°͜ʖ͡
@kmiocinio: Abstrachując od tego jak wygląda sytuacja (bo jeśli miałbym obstawiać swojego "konia", to też bym raczej powiedział, że dochodzi do większych starć wojsk operacyjnych), to: "a wiesz to na podstawie czego? Braku filmikow publikowanych w necie?". *Mgła wojny* (uwaga ostatnio uchodzi za *buzzword*) uniemożliwia dokładne oszacowanie jak często dochodzi do dużych starć, jaki "procent" ciężaru konfliktu leży na barkach "lekkiej piechoty" i tak dalej. Toteż rzeczywistość może nas finalnie
@marcinpodlas8: "Powrót do gąsienic" objawia się w krajach, które z tych gąsienic hurtem rezygnowały - kraje Europy zachodniej dysponują generalnie znacznie mniejszą liczbą sprzętu gąsienicowego (stosunkowo) w stosunku do nas czy Ukrainy. Podobnie w USA nastawienie na siły ekspedycyjne spowodowało zwiększenie proporcji SBCT do ABCT. Szczerze mówiąc bardziej bym to widział jako powrót do "cięższego" formatu, z którego my (SZ RP) nigdy nie zrezygnowaliśmy.
@marcinpodlas8: Ale milusio, że na wykopie są jeszcze ludzie, z którymi można coś porozkminiać merytorycznie, aż chciałoby się, żeby ostatnie debaty na twitterze też miały taką kulturkę ( ͡°͜ʖ͡°).
Beef #wolski z #bartosiak trwa w najlepsze, a tymczasem #zychowicz przepisuje z Twittera cała dyskusje i zara wyda jaka książkę o konfliktach w sieci czy coś innego
@Zwytkly: Akurat myślę, że w tym temacie możnaby naprawdę szeroko dywagować. Jakbyśmy chcieli cofać się do "co by było gdyby", to sens miało nawet zdecydowanie się na początku lat dwutysięcznych na Grippeny, bo Szwedzi oferowali wspólny rozwój, przemysł i fabryki u nas i tak dalej. Jak już F-16 kupiliśmy, co nie oszukujmy się, było decyzją głównie polityczną, to teraz nie ma o czym już mówic - F-35 to naturalny wybór
@Zwytkly: Nie jest dedykowanym myśliwcem przewagi powietrznej. Jest myśliwcem wielozadaniowym i jak każdy tego typu myśliwiec (F-16, Grippen, Rafale, F-35) może wykonywać również tego rodzaju misje. Z pewnych względów pewnie jeśli chodzi o stricte przewagę powietrzną, to rzeczywiście Rafale może się sprawdzić lepiej, ale czy to ze względu na same parametry i przede wszystkim czy to są tak znaczące różnice żeby uzasadniać rezygnację z kompatybilności z F-16, z myślenia nad
@guest: Super! Bardzo ciekawe podejście do tematu od kogoś, kto wydaje się, że zna się na rzeczy! Też akurat między innymi do konceptu tych bunkrów podchodziłem raczej sceptycznie ale żaden ze mnie ekspert od tego typu konstrukcji. Wartoby to podlinkować S&F o ile jeszcze nie widzieli. Chciałoby się, żeby więcej tego typu wywodów się pojawiało.
O to chodzi - takiej właśnie debaty na poziomie nam brakuje, a nie obrzucania się,
Pomijając z lekka 'clickbaitowy' tytuł (choć, patrząc na to w jak "ciekawych czasach" żyjemy, to kto wie ( ͡°͜ʖ͡°) ), to bardzo fajne i dość zwięzłe spojrzenie Pana Budzisza na reakcje 'większego świata' i bardziej biernych dotychczas aktorów geopolitycznej sceny, na konflikt na Ukrainie i ruchy jak się tam obecnie wykonują. Dużo pionków się przesuwa. Rzec by można, że Putin swoim ruchem powiedział "alea iacta
Software Engineer. Hobbistycznie domorosły geopolityk, kucharz i miłośnik papierowych gier RPG. "Oh it s quite simple If you are a friend you speak the password and the doors will open."