@Invalidus: Przede wszystkim za jego aktywność - wielu z nas mogło prawie "naocznie" dowiadywać się, co dzieje się w myślach człowieka, który nagle musi z dnia na dzień walczyć z chorobą.
@Invalidus: Może masz rację, nie chcę się wykłócać. Jeśliby jego wpisy miały zniknąć, tak jak i konto, to może faktycznie nie ma co przesadzać. Nie znam się na tym, ale póki co jego wpisy mają dużą wartość.
Zoriana Konowalec, wolontariuszka ukraińskiego pułku Azow: "Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi, jeszcze Polak Ukraińcowi buty czyścić musi". Zorianę pierwszy raz zobaczyłem na kijowskim Majdanie w czasie walk z rządem Janukowycza. Już wtedy miała skrajnie nacjonalistyczne...
@kiernek: Kozaczyzna to było zbiorowisko zbiegłych chłopów, awanturników, pijaczków, mieszczan i szlachty różnych narodów (było tam wielu Polaków i różnych nacji ruskich, sporo polskiej szlachty która miała problem z prawem). To nie tam narodziła się Ukraina - tereny zaporoskie były tak oddalone od Korony, że rządziło tam bezprawie i dlatego tam zbierał się ten wątpliwy element społeczny. Później zorganizowali się w siłę wojskową, która zaczęła grozić Rzeczpospolitej, ale to niczego
Internet jest jak wielka otwarta księga. Zaglądajmy do niej codziennie, żeby ciągle uczyć się czegoś nowego. 33 strony, które zrobią z ciebie geniusza.
Tysiące imigrantów ucieka z Syrii przez Turcję, na grecką wyspę Kos. Ich sytuacja jest dramatyczna. Nie mają dostępu do żadnej pomocy humanitarnej. O imigrantach i polityce wobec nich ze swoimi gośćmi rozmawiał Łukasz Kijek.
Ale to naprawdę nie jest dobre rozwiązanie, no naprawdę! Proszę mi wierzyć, że naprawdę tak nie jest. Ja przepraszam bardzo, ale NO NAPRAWDĘ trzeba stosować dalekosiężnie rozwiązania. Tak naprawdę trzeba udzielić ochrony, problemem jest to, że polityka nie działa.
I kuniec dyskusji. Niczego się nie dowiedziałam od Pana Rafała.
Nie chcę wywołać jakiegoś niezdrowego konfliktu płci... ale podzielę się z wami jedną obserwacją.
Niektórzy z was wiedzą, niektórzy nie ale mieszkam na Targówku w #warszawa w pobliżu Lasku Bródnowskiego i tam też często #bieganie moje się uskutecznia.
Kiedy biegam zawsze mam całkiem niezły humor i zawsze pozdrawiam biegaczy biegnących z naprzeciwka, z reguły jest to gest ręką lub czasem jak kogoś mijam już któryś raz albo znam z widzenia
@zaxcer: Ja biegam po błoniach krakowskich i nie zauważyłam, żeby ktoś mi machał :c Ale może to dlatego, że skupiam się na wykonywaniu planu w 100%, słucham wtedy muzyki i po prostu nie zauważam innych biegaczy. Chyba, że muszę ich ominąć, ale wtedy też nie widziałam machania, czasami uśmiechniemy się do siebie porozumiewawczo.