Dzwonię do drzwi o 20:10, otwiera starsza pani i pyta czego szukam. Ja że po głośniki, umówiłam się z jakimś panem. A ona że oj Grzesia nie ma, usiądzie pani i zadzwonimy do niego. Chwilę się opierałam, ale uznałam dobra niech dzwoni i weszłam do środka.
Jest 20:40, a ja jem bigosik, leci ojciec mateusz i czekamy

















Potrzebuje porady. Równań ścianę ciosem szpachlowym (dolina nidy) i zdycha mi to co w 5 min. Rozabiam niewielkie ilości, szyszcze za każdym razem narzędzia i wiaderko A i tak Max 5 minut i już się tym nie da zaciągać.
Patrzę na filmiki w necie i tam ludzie potrafią zrobić sobie przerwę dłuższa i po powrocie gips jak nowy. Na opakowaniu pisze żeby wykorzystać do godziny. W godzinę to jest kamień.