„Albo to ty posuwasz kogoś, albo on ciebie”
Nie ma mowy o współpracy w której zyskują obie strony, zawsze ktoś jest tym przegranym.
Może rosjanie są w stanie przełknąć słabnącą gospodarkę (chociaż uważam ze wytrzymałość rosyjskiego społeczeństwa jest zbyt daleko idącym mitem) ale nie wybacza władzy słabości.
Jestem ciekawy reakcji rosyjskiego społeczeństwa na dzisiejsze wydarzenia. Po Wenezueli zawrzało, rosjanie poczuli się













- czy ona próbowała go przejechać? Wątpię.
- czy on miał zgadywać czy ona chce go przejechać? Nie wydaje mi się.
- nieoczywistą konsekwencją tego, że w USA jest szeroki dostęp do broni jest fakt, że ich służby dużo liberalnej korzystają z broni.
Niech amerykański sąd oceni aczkolwiek zdziwiłbym się, gdyby został skazany.
I piszę to jako osoba, która uważa Trumpa za Kaligulę XXI wieku.