Typowy bełkot, to już piata książka na temat analizy matematycznej. I za każdym razem to samo. Autor zaczyna wykładać treść byle jak. I już nie mówię o braku dobrych rysunków, metafor, czy głębszego poznania przez pryzmat filozofii matematyki.
Ale mówię o zwykłym bełkocie, który staję się z każą stroną coraz bardziej nie do zniesienia. Gdybym nie widział, czym są pochodne wyższego rzędu, z tej książki też bym się o tym nie dowiedział....
@pyroxar: jeśli studiujesz matematykę, to nie dziw się, że czasem trzeba poświęcić więcej niż 20 minut na przeczytanie i zrozumienie jednej strony. Umiejętność czytania tekstów matematycznych przychodzi z czasem.
Mam prośbę do osób, które uważają ze "Putin musiał to zrobic" lub osób, które taką opinię rozumieją. Co stoi za takim twierdzeniem? Czemu jakąkolwiek wojnę można czymś usprawiedliwić? Prośba o poważne odpowiedzi #ukraina
Nie rozumiem tego przejścia z pierwszej linii do drugiej. Nie wiem na jakiej zasadzie są zmieniane te elementy odwrotne w taki sposób. W ogóle nie widzę tu wzorca.
@pyroxar: np. w ostatnim z czynników 1 przechodziło w 5, zaś w jego odwrotności 5 przechodzi w 1 - zatem w ten sposób ("zamieniając górę z dołem" i porządkując) znajdujemy permutację odwrotną do danej (czyli element odwrotny względem działania składania funkcji)
Witam, mam pytanie odnośnie #matematyka otóż ledwo zdałem* algebrę liniową 1 (resztę przedmiotów dobrze, lub nawet bardzo dobrze, więc można estymować że nie jestem debilem), teraz będę miał AL2 i chciałbym jednak nie stresować się samym siedzeniem na ćwiczeniach nie mówiąc o kolosach czy egzaminie, tym bardziej że jest to podobno przydatna rzecz w matematyce, stąd moje pytanie jak się tej algebry nauczyć, możecie napisać jak się sami uczyliście lub
Dalej nie wiem dlaczego coś jest przemienne, a nie jest łączne. Od czego to zależy?
@pyroxar: Od tego, czy spełnia definicję łączności lub przemienności. A intuicyjnie łączność oznacza, że nawiasowanie nie ma znaczenia, np. piszemy a+b+c zamiast wyróżniać, które z działań wykonujemy pierwsze: (a+b)+c czy też a+(b+c) - bo dodawanie jest łączne, z kolei w odejmowaniu trzeba postawić nawiasy: 3-(5-2) to coś innego niż (3-5)-2, bo jest niełączne (choć oczywiście
@xD______xD: do tej pory wydawało mi się, że to jakaś legenda. W końcu żaden z nauczycieli nie chciałby tracić czasu na nieprzydatne na maturze zagadnienie.
@xD______xD: większość nie zdecydowałaby się na tak ryzykowny krok, zamiast wprowadzać takie rzeczy można klepnąć kilkanaście arkuszy maturalnych ( ͡°͜ʖ͡°)
źródło: comment_1650291806T8tSok0HcUgKuFglzsrwbz.jpg
Pobierz