@TobiaszSuchy: ja tam jeszcze liczę, że nie będzie zmagań. Że zadzwonią za dwa tygodnie i powiedzą, jest spoko - miałeś szczęście. I wtedy zapomnimy o temacie na rok, albo dwa.
@saib75 : bardzo niezwykłe. Mimo, że mam pewność, że to nic, to żona wczoraj spytała czemu się zachowuje dziwnie i kto umarł.
Dostalem wyniki badan. Wszystko jest w porzadku. Ale - nie zartuje. W tym miesiacu czekania - chyba trzy czy cztery rozne osoby (dalsze, tacy znajomi znajomych) zostali zdiagnozowani albo po prostu bardzo szybko sie wypisali z tego swiata. Bardzo stresujacy miesiac. Ale jestem czysty.
moze jestem dziwny ale jak ogladam relacje ze strzelaniny w australii ciagle sie zastanawiam dlaczego do jasnej cholery nikt nie spieprzal do wody. w sensie pewnie tam byly jakies meduzy albo prady, ze tak nikt nie zrobil, ale tak na logike to bylo najbezpieczniejsze miejsce ze wzgledu na to, ze pociski po trafieniu w wode wytracaja energie kinetyczna i takie nawet mg42 jak pusci serie w morze to po poltora metra pocisk
@donfallo: rekiny to bardziej w Perth. W Sydney ludzie normalnie pływają, więc to chyba bardziej panika niz jakiś powód, bo rzeczywiście powinno to zadziałać.
@Walendarz bait albo macie 19 lat. Mega protip: jak sprzątasz raz w tygodniu to naprawdę zajmuje to cały dzień, ja poświęcam codziennie 10 minut i nigdy nie mam "dnia na sprzątanie" poza jakimiś akcjami raz na pół roku typu czyszczenie kratek wentylacyjnych albo tarasu
@Walendarz: w życiu bym kogoś obcego nie wpuścił żeby mi łaził o macał wszystko w domu
Bardziej chodzi o to, ze raz na miesiac trzeba 'grubiej' ogarnac, wymyc lustra, kibel, nie wiem, umyc lodowke
Co ty masz villę z dziesięcioma pokojami że mycie luster ci zajmie cały dzień? Przecież to można na bieżąco ogarniać przy myciu zębów itp. bierzesz szmatkę i pyk już lustro czyste Sprzątanie kibla też nie zajmuje nie wiadomo
@Walendarz: O nie, nie, nie. Nie ten typ. Jeśli już, to ona może poskakać. I to tylko, jeśli będzie jej się to opłacać lub najzwyklej w świecie, będzie mieć na to ochotę.
Zrobilem speedrun #slubodpierwszegowejrzenia zeby moc z wami ogladac final - 13 odcinkow w (2 tygodnie).
Fajnie jest zobaczyc, jak z waszych opowiadan niektore sceny wygladaly "dramatyczniej" niz w rzeczywistosci (np - ta scena gdzie poszli do firmy "przedsiebiorcy" i nikogo nie bylo. Nigdzie nie widzialem komentarza, ze to bylo po 18tej, co znaczaco zmienilo historie).
Anyway - moj ranking, kto najbardziej zasluguje na meza / zone
@Walendarz: Laweciarz który dusi w sobie emocje i nie potrafi rozwiązywać konfliktów, a jedyne co robi to na złość zdecydowanie nie nadaje się na niczyjego męża. Kaja jest wkurzająca, ale też mogłaby to jakoś wyprscować, natomiast jego pasywno-agresywne zschowania wydają się nie uleczalne. Z tego co widać, to generalnie on nie ma nawet za bardzo przy sobie jakiejś grupy przyjaciół (chyba że mi coś umknęło).
jest niedojrzały, bo żartuje dużo i się stresuje kamerami?
@solejukowski: Typie, on ma 40-lat, a ma gadkę i zachowanie jak dzieciak z podstawówki, do tego ma nabytą nerwicę i paranoję, tiggeruje go każda myśl obcego człowieka o nim. To nie jest normalne. Żartować można, ale to powinny być żarty i humor 40-latka, a nie 10-latka. On nie jest rozwinięty emocjonalnie i nigdy nie będzie traktowany poważnie, ani w związku, ani
Ogladam z opoznieniem, wiec jeszcze wszystkie duze dramy przede mna..
Patrze na kasztana i ksiegowa na wakacjach : po pierwsze, to mam wrazene, ze produkcja ich troche wsadza na mine wysylajac ich na wakacje poza sezonem. Bo stawia ich to w slabej pozycji, gdzie nie moga sobie odpoczac we wlasciwy sposob i to moze budowac presje. Widze, ze ten facet przejmuje inicjatywe i stara sie cos tam zorganizowac (lodka, spacer, jakas cytadela)
@MrBudget: wiem, weim - widze nowe wpisy. Ale abstrachujac od tych konkretnie ludzi - ja tez bym sie zle czul, gdybym pojechal na wakacje z zona a pogoda by byla taka jak na ich klipach.
Mój ojciec do mnie przed chwilą zadzwonił. Mówił, że słyszał już wczoraj, ale ze późno i nie dzwonił, żeby mnie nie obudzić.. ale wie, że ja o 6 wstaje to 6:01 dokładnie dzwonił i pytał, czy to prawda, że Konfederacja wysadziła tory. Mówię mu, że rzeczywiście słyszałem takie głosy. A bardzo mało, w sumie żadnych, które by dowodziły, że #konfederacja za tym nie stała.
źródło: 1000007891
Pobierz