Wiem ze pewnie nikogo nie zainteresuje ten wpis ale muszę się po prostu wyzalic. Napisze pewnie ścianę tekstu której nie wyślę kolejny raz bo po co. Mam 26 lat, mam wszystko co chciałaby mieć większość - mieszkanie, narzeczona, ładny samochód, bardzo dobra prace, fajna rodzine, zdrowie, pieniądze. Na wszystko co materialne zapracowałem sam, resztę wygrałem na loterii życia. Na codzień jestem dusza towarzystwa, nie mam wrogów, mam dużo znajomych. Ale w takich
@zaxang nie masz za co przepraszać miras.. w jakimś ułamku rozumiem co teraz przeżywasz i w sumie stawiając się w tej sytuacji poczułem się bezsilny i wewnętrznie rozerwany
@zaxang: "w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli" - brzmi znajomo, c'nie?
Tak jak napisałeś, do tej pory wszystko w życiu się układało a teraz przyszedł pierwszy poważny kryzys, sprawdzian związku. Rezultat myślę że oczywisty. Co do choroby, wiadomo: psychiatra i leki, jak najszybciej bo choroba może postępować i trzeba działać szybko. Co do narzeczonej, tutaj cokolwiek zrobisz masz przewalone. Ale gratuluję odwagi/optymizmu jeśli wciąż uważasz że resztę życia
Poprzez wicher i słotę, Przez bezkresną dal śnieżną, Poprzez żar i spiekotę, Przez pustynię bezbrzeżną, Poprzez kry, poprzez lody, Przez odwieczne zmarzliny, Poprzez bagna i wody, Nieprzebyte gęstwiny
Poprzez leśne dąbrowy, Poprzez stepy i knieje, Poprzez mroczne parowy, W których nigdy nie dnieje I gdzie płoszą się sowy, Gdy złe jęknie lub strzyga, A dźwięk słysząc takowy, Serce w trwodze zastyga
Nie zrażony ciemnością, Którą mrozi głusz dzika, Sam na
Już nie było sensu dalej walczyć. Rak wątroby z przerzutami do płuc, żółtaczka. Już nie jadła i od wczoraj praktycznie nie chodziła. Była ze mną 8 lat, od małego. Wydaje mi się, że krótko, że powinno być jeszcze drugie tyle. Żegnaj Marmari. #koty #kot #kitku
@Andromeda_YT ck Ty dziewczyno poczniesz bez tych debat piwnicznych? Niby wszyscy wiedzieli, że albo girkina zamkną, może znikną albo pojedzie w końcu na front, ale jednak człowiek się łudził, że typ będzie komentował odwrót wojsk rosyjskich z Krymu...
Tak jak napisałeś, do tej pory wszystko w życiu się układało a teraz przyszedł pierwszy poważny kryzys, sprawdzian związku. Rezultat myślę że oczywisty.
Co do choroby, wiadomo: psychiatra i leki, jak najszybciej bo choroba może postępować i trzeba działać szybko.
Co do narzeczonej, tutaj cokolwiek zrobisz masz przewalone. Ale gratuluję odwagi/optymizmu jeśli wciąż uważasz że resztę życia