Bylem w czerwcu na pierwszej dawce pfizera i nie poszedlem na wyznaczony w lipcu drugi termin, bo posypaly mi sie plany, a nie zmienilem tez zawczasu terminu. Dzwonie do punktu szczepien - "zapchana skrzynka" i rozlacza. Dzwonie na 989 - nie maja mozliwosci zmiany terminu w systemie, bo minelo 6 tyg. (zalecenia producenta) od 1 dawki. Dostalem numer do pelnomocnika wojewody do spraw szczepien - nie odbiera. XD
Sa jeszcze jakies metody,
Sa jeszcze jakies metody,












#olx