Sylvanova_02 via Wykop
@Tyvvv-vvvyT:
Kiedyś to mnie nie wkurzało, mieszkałam na osiedlu mało zatłoczonym z rodzicami
Rowerzyści na chodniku i Ci hulajnogowi nie byli problemem dla mnie.
Przeprowadziłam się w bardziej tłoczne miejsce
To po prostu szlag mnie trafia
Człowiek nie może normalnie przejść sam czy nawet z psem grzecznym - bo mam psa PRZY NODZE i taka menda nie wiem chyba liczy że mu podłoże smycz pod koła i się wywali bo
Kiedyś to mnie nie wkurzało, mieszkałam na osiedlu mało zatłoczonym z rodzicami
Rowerzyści na chodniku i Ci hulajnogowi nie byli problemem dla mnie.
Przeprowadziłam się w bardziej tłoczne miejsce
To po prostu szlag mnie trafia
Człowiek nie może normalnie przejść sam czy nawet z psem grzecznym - bo mam psa PRZY NODZE i taka menda nie wiem chyba liczy że mu podłoże smycz pod koła i się wywali bo




Mieszkanie jest na mnie więc ja nie uciekam z tonącego statku
Ja stawiam na charakter
Kompletnie nie mam tego zamiaru znosić tak długo. Sama miłość nie naleje mi zupy do talerza.
Jestem bardzo empatyczna
Sama na bezrobociu byłam około 3 miesiące i chwytałam się byle czego. Jakoś dało radę.
Tak jestem naiwna i zbyt dużo we mnie empatii na czym potem ja cierpię. Nie mówię że to zły człowiek bo bym skłamała ale już