@Ordo_Publius: Tak, tak - dalej sobie to wmawiajcie, neuropki. Twórzcie miliony zaimków, przenoście modę zza oceanu. Niech nic nie będzie oczywiste, niech wszystko będzie możliwie najbardziej rozmyte i niedefiniowalne.
@Ordo_Publius: W szkole podstawowej uczyłem się też o tym, że na mężczyznę mówi się "on", na kobietę "ona", a na dziecko "ono". Nikt normalny nie będzie dla totalnego marginesu waszych wyimaginowanych orientacji tworzył specjalnego nazewnictwa. Poza tym nie pisz "uczyłeś" - nie identyfikuję się z tym zaimkiem w tej chwili. Faszyzujesz.
@Zepelin9: No właśnie średnio, ponieważ ci najbardziej zatwardziali religijnie są przeciw izraelskiej państwowości. Jest dokładnie tak, jak pisze @tartsak
#logikarozowychpaskow #zwiazki Ehh dajce plusa na pocieszenie. Od miesiąca spotykam się z dziewczyną, która na spotkaniach (które jak do tej pory odbywają się głównie u niej) jest naprawdę super- dobra gadka, poczucie humoru, empatyczna itp, ale poza tymi spotkaniami zamienia się w kogoś innego. W rozmowach na msg potrafi być oschła, wymaga ode mnie bym się domyślał o co jej chodzi, czytał jej w myślach, czasami robi jakieś
@C8H18: Nie no, jeśli zachowuje się inaczej offline i online, to jednak coś na rzeczy być musi. Zaufaj swojej intuicji, jeżeli to Ci przeszkadza i jeśli podejrzewasz, że na dłuższą metę byłoby to bardzo problemowe, to odpuść. Albo po prostu pogadaj z nią wprost i zapytaj się, dlaczego na żywo jest kompletnie inna niż podczas wymiany wiadomości.
@C8H18: Przebyta depresja, często zły humor, dodaj do tego zmienność nastrojów (inna osoba w necie, a inna online). Nie zwiastuje to za dobrze, miras. :(
@Szejker-Szejker: True, podpisuję się oburącz. Dokładnie tak to wyszło u nas. Żadne nie miało nie wiadomo jakich oczekiwań, po prostu chcieliśmy się poznać i... pykło. ;)
Wg kłamliwej akcji "nie czekam 107 lat", polskie kobiety są dyskryminowane w pracy, polityce, edukacji i w dostępie do nowych technologii. Utworzyłem stronę pokazującą statystyki, że Polki są znacznie lepiej wykształcone od Polaków oraz stanowią połowę naukowców, inżynierów i kadry kierowniczej.
Czy Wy też jak debile stoicie teraz na przejściu dla pieszych i dopiero po pełnym cyklu zmiany świateł przypominacie sobie, że trzeba wcisnąć przycisk? XD Wczoraj z jakimś ziomkiem tak z 5 minut staliśmy aż sobie uświadomiłem że nikt nie wcisnął XD #olsztyn
Hej jak myślicie kiedy dziki w Olsztynie są najaktywniejsze? Po rui? Podobno maciora jak spotka jakiegoś człowieka to uznaje go jako potencjalne zagrożenie dla jej warchlaków i atakuje.. #wynajem #olsztyn
@huntforfur: Śmiechem żartem, ale wku*wia mnie to, że w tych czasach cywilizowane miasto nie jest w stanie ogarnąć tego problemu. Dziki spotkałem w Olsztynie kilkanaście razy, trzy takie spotkania nie były dla mnie zbyt miłe. Miasto niestety nie jest w stanie należycie zadbać o bezpieczeństwo obywateli w tym kontekście.
@huntforfur: Nie, nie podoba się to wielu osobom. Człowiek nie jest w stanie bezpiecznie się poruszać pieszo lub biegać w ścisłym centrum miasta, które powinno być przede wszystkim dla ludzi, a nie dla dzikich zwierząt. Po to płacę w tym mieście zajebiście wysoki dochodowy, aby takie rzeczy władze Olsztyna ogarniały.
@Krasnal_eg: Stary, to jest tak popieprzone, że szkoda gadać. Znaleźli się bambiniści. Miasto to miasto, nikomu normalnemu nie trzeba tego tłumaczyć, bo on to po prostu rozumie. Trzy razy w centrum (!) zdarzyło mi się być zaatakowanym przez dziki, zwierzęta kojarzone stricte z terenami leśnymi. Raz, uciekając przed dwoma nacierającymi osobnikami, musiałem wbiec na jezdnię. Na wysokości jednostki wojskowej przy Armii Krajowej zatrzymało się kilka samochodów, bo ja wraz z
@Krasnal_eg: Straż miejską wzywam za każdym razem, gdy je zauważam. Region Podgrodzie - jednostka wojskowa - Armii Krajowej - Warszawska to ich stałe miejsce bytowania i w sumie od dwóch lat nic się tu nie zmienia. Na tym terenie cały czas da się spotkać dziki. Biegam tu codziennie, więc widuję je tu często. Raz widziałem, jak kobieta z wózkiem uciekała przed nimi. Innym razem facet wziął swoją kilkuletnią córeczkę na
Zaczęło się od placu zabaw na prywatnym terenie. A skończyło na... odebraniu psa, który pilnował podwórka. Ponownie zwierzę ucierpiało, gdy to człowiek zachował się nieodpowiedzialnie. O komentarz w sprawie poprosiłam behawiorystkę, Anetę Awtoniuk.
14-latka z Gniezna zgłosiła policjantom, że została zgwałcona. W trakcie prowadzenia czynności funkcjonariusze ustalili, że nastolatka wymyśliła całą historię. Teraz odpowie przed sądem rodzinnym i nieletnich.
Sprawa jest (a przynajmniej powinna być) bardzo prosta. Ktoś zgłasza jakiś czyn, który szybko jest obalany - z automatu organizowane jest postępowanie przeciwko tej osobie (ponieważ ruszyła aparat państwowy na bazie kłamstwa, a zatem trzeba wytoczyć odwrotne działa przeciw niej). I tyle.
#olsztyn