Wracając z pracy natknąłem się na niego, biedaczysko oddychało bardzo szybko, na nosie oraz w okolicach paszczy miał krew, widziałem jego przerażone oczy, nie wiedział co się dzieje, próbował wstać ale to go chyba tylko bardziej męczyło. Stałem przez w chwile w osłupieniu nie wiedząc co robić, mówiłem do niego, nie podchodziłem gdyż nie wiedziałem czy nie jest czymś zarażony, szukałem na internecie jakichkolwiek weterynarzy w okolicy, wszystko zamknięte (to było kolo 7, nocne zmiany). Czekałem jakieś 30 sekund aż jakiś starszy Pan podejdzie bym mógł go spytać o jakiekolwiek informacje, chciałem zadzwonić na policje powiedział że pod numerem emergency nie zajmują się takimi rzeczami, podał mi inny numer który okazał się nie trafiony, sprawdziłem na szybko w necie (wiem że mogłem wcześniej ale nie wiem jak to działa tutaj w Anglii). Zawczasu zrobiłem zdjęcie kota, sprawdziłem na mapach nazwę ulicy, dzwonię...
Zanim mnie w ogóle z kimkolwiek połączyło musiałem odsłuchać pieprzoną sekretarkę (wybierz 1 by..., wybierz 2 by...) ale w końcu usłyszałem jakiś głos.
- Policja słucham. - Dzień dobry, wracając teraz z pracy do domu napotkałem koło drogi kota który jest chyba w kiepskim stanie, leży, szybko oddycha, krwawi, nie może wstać i nie wiem co robić...
Współczuję pracownikom którzy muszą robić w macu na nocnej zmianie na takim dworcu, za każdym razem muszą wyganiać bezdomnych i ich budzić, a do tego j---e od nich niemiłosiernie...
@Shiv: Nic mnie tu nie trzyma, nudzi mi się tu bo większość dobrych znajomych powyjeżdżała. Nowe otoczenie mam nadzieję iż dobrze mi zrobi. Poza tym jadę do mojego najlepszego przyjaciela także wierzę że jakoś się ułoży :) @KolorBezKoloru: dziękować! @dynamitri: Za pracą i to co wyżej, a czy na stałe to się zobaczy, po prostu chcę by mi się coś udało :) @kabelodneta: Miłego!
Właśnie odebrałem swój obiad, jest trochę większe niż się spodziewałem, myślałem że będzie wielkości zwykłej zupki chińskiej. W każdym bądź razie idę żarełko szykować, nigdy wcześniej czegoś takiego nie jadłem.
@Vladimir_jebievdenko: Proszę, w sumie nic specjalnego, ot makaron z sosem ( ͡°͜ʖ͡°)
@piotr-antyn: Właśnie udało mi się zjeść całe, bez czegoś do popicia (najlepiej mleko) moim zdaniem nie da się tego zjeść. Oczywiście bardzo dobre, ale już czuję że czoło mi się poci, oczy mi łzawią, cieknie mi z nosa a każdy wdech-wydech jest niczym zionięcie ogniem, do tego nie mogę usiedzieć
Zanim mnie w ogóle z kimkolwiek połączyło musiałem odsłuchać pieprzoną sekretarkę (wybierz 1 by..., wybierz 2 by...) ale w końcu usłyszałem jakiś głos.
- Policja słucham.
- Dzień dobry, wracając teraz z pracy do domu napotkałem koło drogi kota który jest chyba w kiepskim stanie, leży, szybko oddycha, krwawi, nie może wstać i nie wiem co robić...
źródło: comment_8Rbq9GqU2WnyULTfZbJTeKCALGuFj28w.jpg
Pobierz