Sklep w którym pracuję oferuje karty podarunkowe z paskiem magnetycznym, takim jak normalne karty z banku. Wczoraj do sklepu przyszła upośledzona dziewczyna z ojcem albo opiekunem, nie wiem dokładnie. Miała taką właśnie kartę podarunkową. Sporo czasu jej zabrało wybranie zakupów. Ale była cały czas uśmiechnięta i bardzo zadowolona.
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby dobrze
@pablonzo: pamietam, jak to pierwszy raz czytałem, kilka dobrych lat temu i wtedy rzeczywiście pracowałem w sklepie ;D co buchłem na cały lokal to moje ;D
j--------e, też kilku takich spotkałem i za każdym razem te formułki oni chyba sami wiedzą jak żenujące jest coś takiego i nie mogą przez to skleić czegoś co nie brzmi żałośnie - cyk formułka ze szkolenia
Jako, że święta już dosłownie za chwilkę, ostatnia cyfra po zaplusowaniu powie Ci, co dostaniesz pod choinkę └[⚆ᴥ⚆]┘ 1.Twojego starego trzeźwego 2.Ładnie zapakowane pudełka pełne niczego 3.Wymarzone prezenty 4.Rózgę
Syna mam, level 12. Chłopak uczy się bardzo dobrze, jest ambitny, bierze udział w konkursach. Postawił sobie jasny cel - stypendium.
Szkoła weszła w projekt, który wymaga uczestnictwa w dodatkowych zajęciach (obowiązkowo - jedna nieobecność i wylot). Młody się oczywiście napalił, jeździ na te zajęcia mimo, że dłużej w szkole musi być. Stypendium miał wynosić 200 zł co miesiąc przez rok, pod warunkiem posiadania wysokiej średniej
@Przymiotnik: @anonimowyrozmowca: co wy gadacie. Młody ma szanse zostać nagrodzony za swoją ciężką pracę, chęci do nauki i w końcu zbierać od tego profit. I wiedzieć że nie jest pobliżliwie traktowany przez ojca który go kocha, tylko "wygrał" to stypendium sprawiedliwie dzięki swojej pracy i inteligencji. Płacenie 200zł przez ojca tego nie naprawi.
@Przymiotnik: @anonimowyrozmowca: @kanclerz_krolestwa_paprotnikow: ludzie, tu nie chodzi o to, żeby ojciec płacił dziecku. chodzi o to, że dziecko się uczy, że za pracę i wysiłek wcale nie ma nagrody, bo stypendium dostanie ktoś z gorszą średnią, ale bo ma biednych rodziców. od malego pokazane, że nie opłaca się być zaradnym. jak dla mnie s-----------o w czystej postaci, zwłaszcza jeśli wcześniej takiego zapisu w regulaminie nie było.
Czesc. Dzis w nocy dowiedzialem sie, ze zmarla moja mama. Walczyla z ostra bialaczka. Rak pokonal ja w niecale 2 miesiace. Ostatni raz widzialem ja w poniedzialek. Pytala sie co corka chce na swieta, czy mam jej jakies nowe zdjecia. Lekarze byli zadowoleni, ze mama tak dobrze znosi chemie, bo ani wymiotow, ani drastycznego spadku wagi. Chcieli ja wypuscic na swieta, chociaz na krotko. Mama zastanawiala sie, czy na wielkanoc choc troche
@Dymass Bardzo mi przykro, wiem co czujesz. Moja mama zmarła13 dni temu. Jeszcze w sobotę z nią rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się, a w czwartek już było po wszystkim. Też rak.
Pamięta ktoś mój telefon do wróżbity który dostał się na główną ? ( ͡°͜ʖ͡°) link : CLICK
Ten wróżbita do tej pory działa więc po ostatniej aferze z Oskarkiem który gwarantował nam, że schudnie mogę go znów zapytać dlaczego nasz ekspert od piłki nożnej nie zrzucił zbędnych kilogramów i dlaczego tagi nie zostały naprawione tak jak obiecywał i czy wyznaczyłby nowy termin :D
Rozpoczynam serie wpisów o pracy w korpo ALE z perspektywy kierownika niższego szczebla. Mam 10 lat doświadczenia w byciu leaderem/spv i 12 lat w korpo, głównie w finansach ale też trochę w I/S w Krakowie i Warszawie. Opiszę różne etapy pracy w korporacji takie jak rekrutacja, rozmowy kwalifikacyjne, wysyłanie CV, screening, negocjacje płacy, system oceniania pracowników, system premii, wypowiedzenia umów, zwolnienia dyscyplinarne. Wszystko opisane będzie na przykładzie doświadczeń moich i moich kolegów/koleżanek
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby dobrze