@phaxi: Jedzenie zepsutego jedzenia wcale nie powoduje umierania, ile razy w depresji jadłam kotlety sprzed dwóch tygodni i nic mi nie było ehh Tylko trzeba mocno doprawić, żeby nie było czuć zgnilizny.
Czasem desperacko potrzebuję się w kogoś wtulić. Wołam, nikt nie odpowiada. Wołam i tak. Bycie samej > bycie z krzywdzicielem, ale nie w głębokiej depresji, w końcu się tego nauczyłam, proszę o oklaski dziękuję. Mogłabym nawet się zacząć malować tylko po to, żeby ktoś był przy mnie te dwa razy w tygodniu. To i tak bardzo dużo. (żaden krzywdziciel nie jest dziegciem zawsze, musi być czasem najsłodszym miodem, aby muszka nie uciekła z jego
@Piottix: Post wcześniej przeczytaj. @lubuser: Nie. Bardzo doceniam ludzi, którzy nie krzywdzą, nie muszą nawet robić mi dobrze; po prostu są dobrymi ludźmi. Jestem typem ofiary. Łatwo mnie od siebie uzależnić i zacząć się wyżywać, bo bardzo dużo znoszę.
Uhm, zauważyłam, za się martwicie. Nie przypuszczałam, że ktoś może się o mnie martwić zwłaszcza, że tutaj jestem tylko anonkiem. Rok temu nie wyszło. Nie wzięłam wszystkiego, a to, co wzięłam, okazało się być zbyt słabe. Przez lekooporność tolerancja rośnie mi w zastraszającym tempie. Fun fact: po tym incydencie duloksetyna zupełnie przestała na mnie działać.
W tym czasie stało się i dużo, i mało. Dostałam nową diagnozę, zeszły rok obfitował w urojenia każdego rodzaju:
Nigdy nie miałam problemu z popularnością. Jeżeli myślałam chcę go dziś mieć, zazwyczaj miałam. Od pewnego czasu jest to jeszcze łatwiejsze. Pewność siebie działa lepiej niż wyuzdany strój.
Chcę mieć go na zawsze Ta myśl zawsze była i jest skazana na porażkę.
@Alprazolam: Nie wysiliłam się specjalnie. Nazwa substancji jako nick i obserwowany z-----y tag = patola. Odejdź, bo się jeszcze czymś od ciebie zarażę.
Waga systematycznie spada, ale chcę więcej i więcej. Jeszcze prawie 10 kilogramów redukcji, żebym mogła odczuć zadowolenie. Bliscy już teraz mówią mi, że wyglądam na wychudzoną, ale mylą się. W ciągu 3 miesięcy spadłam o trzy rozmiary, ale to chyba sieciówki robią coraz większe ubrania. BMI nadal mieści się w normie, a w lustrze ciągle widzę tłuszcz, który przed zmianą treningu muszę spalić. Da się to jakoś przyspieszyć? Schodzenie poniżej 1500 kcal
@sobotnieBrudy: Nie rozumiem. @Kuba__: Nie przesadzam: nie głodzę się, jem regularnie, liczę kalorie i makro. Ćwiczę. Mam swój cel. @pestis: Używam. @Kwiatuszek_Mateuszek: 20% tkanki tłuszczowej to za dużo na masę ( ͡°ʖ̯͡°)
@Kwiatuszek_Mateuszek: Mierzyłam na dwóch różnych turbowagach i na podstawie obwodów, wyciągnęłam średnią. Nie jestem skinny fat, mam po prostu za dużo tkanki tłuszczowej.
Tylko trzeba mocno doprawić, żeby nie było czuć zgnilizny.