Dzień drugi robienia czegoś w kierunku znalezienia partnerki.
Dziś zagadałem do takiej jednej w kołchozie, chwilę pogadaliśmy, starałem się być kreatywniejszy i powiedzieć coś innego niż klasyczne burczenie pod nosem, coś tam nawet mnie popytała o mnie ale nic specjalnego z tego dialogu nie wyniknęło.
Także na 2 dotychczasowe próby 0 czegoś co można nazwać sukcesem
@Horrorystyczny_Demon_Pagona: ja tak mam i przez całe życie nie wiedziałem że są ludzie którzy rozmawiają ze sobą w myślach bo przecież to bez sensu i brzmi jak srogi psychiatryk a puzniej się dowiedziałem że to ja jestem w mniejszości
Kiedyś moja sąsiadka z akademika się napiła wina i nabijała ze swojego chłopa, że ma małego, podobno tak, że jak z nim uprawiała s--s to jakby się nożycowała z kobietą
Chłop ode mnie z kołchozu przeszedl testy sprawnościowe i psychologiczne do służb specjalnych ale zrezygnował bo jego panna jeszcze studiuje a musiałby się przeprowadzić
@SpongeBobertKanciastoRenki: no wojsko, nie grom, coś innego ale nie pamiętam bo generalnie nie obchodziło mnie to skoro to olał bo jego Monika jest na studiach
Nigdy nie lubiłem towarzystwa, lubię spedzać czas sam grająć w gierki, czytając czy trenując na siłowni, ale na tagu naczytałem się ludzi którzy nie mają w ogóle znajomych i stwierdziłem, że może faktycznie trzeba doceniać to co się ma i tych kilku "znajomych" którzy chcą spędzać czas. Jako, że ja ze wsi a nie żaden miastowy to to nie wygląda tak, że się idzie do baru, do kina albo escape roomu tylko
@Rzelatyna: j---c te sygnaly, szkoda ze nie potrafia zagadac jak czlowiek, zamiast tego muszą sie bawic. Kiedys w gimnazjum i szkole sredniej myslalem ze jakies mi wysylaja sygnaly - siadaja obok mnie, patrza sie na mnie, zagaduja, gadaja o mnie z kolezankami. Jak mozecie sie domyslac to wszystko bylo w mojej glowie a ja doswiadczylem najwiekszego upokorzenia ever.
90% tagu normalnie zakisiłoby ogóra gdyby włożyło w to trochę wysiłku a że w brzydkiej/grubej/szczerbatej wcześniej odpowiednio długo pajacując to już inny temat
@jezdzilemmercemipalilempopularne: u mnie na produkcji to dosłownie z połowa ludzi ma braki w zębach i to obie opcje które wymieniłeś, są tacy co nie mają gdzieś pojedynczego zęba a są tacy co nie mają połowy często młodzi ludzie
Prawidzwy przegryw nie używa wykopu bo albo jest zamknięty u "czubów" albo robi na 4 zmiany w fabryce azbestu i nie ma czasu tutaj sam oskariat #przegryw
Odwieczna beka ze wszystkich "biurowych" czy innych programistów którzy rzucają hasła typu: "a porobiłbym na budowie to bym się przynajmniej nie stresował" #przegryw #pracbaza
@ViniciusZunior: Areczek social media specialist trafiłby na stanowisko z Sebą mefedroniarzem i Mariuszem który garował 8 lat za pobicie to by uronił łze nad biurem
Wczoraj tj 07.06.2025 wleciała wypłata z kołchozu, pierwszy zastrzyk większych pieniedzy po 3 letnim NEET gdzie utrzymywałem się z oszczędności, plan na te pieniądze i kolejne wypłaty jest następujący:
-spłacić zobowiązania (bardzo małe) -zamówić dietę pudełkową-muszę zrzucić bęben, max 7kg do zgubienia, wiem, że gotowanie samemu bardziej się opłaca ale przy pracy po 10h i treningach na codzień mam bardzo mało czasu i łatwiej się wyłamać żeby zjeść
Mam takie marzenie żeby odłożyć trochę kasy i odwiedzić jakiś biedniejszy kraj Azji tudzież Afryki i wchodzić w interakcje z lokalnymi kobietami, tak wiem, że dla nich biały Europejczyk to tylko bankomat ale przez chwilę będe miał namiastkę życia Casanovy.
Czy któryś normik poleci mi lepszą alternatywę? Nie sądzę, kobiety się mną nie interesują
@Rzelatyna Wcale nie musi być to prawdą, że dla nich biały Europejczyk to tylko bankomat. Spójrz na p0lki. One lecą na wszystkich obcokrajowców, niezależnie od ich zarobków, nie muszą mieć nawet tych mitycznych 180 cm, ani nawet być przystojni! Być może to samo jest z Afrykankami i Azjatkami, że dla nich biały Europejczyk = cool.
Ostatnio widziałem na youtube film jakiegoś polskiego podróżnika z Kenii, podchodził do dziewczyn i mocno mnie
Lubię czasem poznać osobę płci przeciwnej na jakiejś apce gdzie nie ma mojego zdjęcia, fajna bajerka, dobrze się rozmawia, potem wymiana zdjęć i mój charakter nagle okazuje się niewystarczający
@Rzelatyna: Też kiedyś tak miałem, zanim przyjąłem do wiadomości ogólne zasady tego świata (blackpill)
Pisałem sobie z jedną mirabelką, mówiła że chłop fajny, inteligentny, że nigdy takiego nie spotkała tak ciekawej osoby w swoim życiu... No tak z 2 tygodnie pisaliśmy mówiła, że fajnie byłoby się spotkać. No to wymiana zdjęć i przestała już tak ochoczo pisać xDD
Nieważne co macie w głowie, ważna jest tlyko twarz
Chłopski Self-Improvement: Mój Pierwszy Miesiąc w Kołchozie po Latach NEETowania
31 kwietnia po prawie 3 latach NEET rozpocząłem prace kołchozową, dziś mija pierwszy miesiąc
Dla zwykłego człowieka to coś normalnego, dla mnie to osiągnięcie, samo pójście do roboty mając fobie społeczną, depresję itp było męką i zmuszanie się do tego kroku trwało grube miesiące, w końcu zmusiła mnie do tego sytuacja finansowa i poczucie, że jestem nikim.
Dziś zagadałem do takiej jednej w kołchozie, chwilę pogadaliśmy, starałem się być kreatywniejszy i powiedzieć coś innego niż klasyczne burczenie pod nosem, coś tam nawet mnie popytała o mnie ale nic specjalnego z tego dialogu nie wyniknęło.
Także na 2 dotychczasowe próby 0 czegoś co można nazwać sukcesem
0/2-----obecne