Mirki, mireczki co tu sie odjaniepawliło to ja nawet nie, Wczoraj wyszłam z pracy ok godziny 10, choroba mnie rozłożyła i czułam się mega źle, w takich sytuacjach mam zazwyczaj wszystkich i wszystko gdzieś, znieczulica totalna. Przechodzę podziemiami na przystanek, już wbiegam na ruchome schody - kiedy nagle widzę na górze staruszkę, która z laską i wózkiem próbuje zejść schodami na dół - sama. Zbiegłam ze schodów, podeszłam do niej i zapytałam
Takiego oto psiaka sobie sprawiłem, biedna wychowywała się w lesie przez pierwsze 1,5 miesiąca a potem potrącił ją samochód. #pokazpsa #chwalesie #ratujepsa
Czy zdanie "Pola,* których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem" czy przed których powinien być przecinek? Tam gdzie jest znak*. Zasada ogólna mowi ze tak, ale mi to nie pasuje. Cos mi w tym nie gra. Czy jest to poprawne? #grammarnazi #piekloperfekcjonistow #niewiemjaktootagowac
#samochodowykonkurs 136 KM z 2,4 litra. Te przetłoczenia na boku to nie karoseria, tylko pompowany pneumatycznie spoiler. Podnosi się przy zawrotnych prędkościach (czyli pewnie dla tego pocisku przy jakichś 60 km/h ;-))
Cześć Mireczki! Jutro wybieram się na #studniowka i trochę się obawiam. Partnerkę mam, ale jestem nieśmiały i umiem tańczyć tylko poloneza. Nie bywam na imprezach i nie mam wprawy. Dajcie protip jak się dobrze bawić, jak tańczyć i nie czuć się tam jak ostatni #przegryw
@Mieloman: Poprostu nie zwracaj uwagi na innych a w tańcu skup się na lasce. Najgorsze jest wrażenie że każdy cię ocenia i obserwuje, ale to tylko pozory. Musisz uświadomić sobie że zdecydowana większość ma w dupie jak wyglądasz i co robisz. Ważne żeby to dla ciebie była zabawa, a reszta się już sama ułoży :)
@Mieloman: To jak już impreza się rozkręci, to zaproś ją do tańca. Jak juz będziecie na parkiecie to się przyznaj: ale wiesz że nie umiem tańczyć? musisz mi pomoc. Czy coś w tym stylu ;) a potem się bawcie jak młode bobry ;) będzie ok :)
Mirasy, mam problem. Sprawa wygląda tak, że spotkałem kota. Widzę go już któryś raz jak wychodzę z domu i idę do galerii. Jest piękny, czaronobiały, gruby, puszysty i za każdym razem daję mu jedzenie, bo akurat jest to blisko galerii a w galerii jest zoologiczny, więc kupuję i mu daję. Jest bardzo przyjazny. Podchodzi, wskakuje na kolana, przytula się i łasi. Chcę go przygarnąć ale boję się odpowiedzialności. To znaczy... pracuję, i
@kazzr: A co taki koteł może zniszczyć strasznego? Miałem koteły i największe straty to zbity kubek, podrapany fotel (jak nie miałem drapaka) i to chyba tyle. Przygotuj się tylko na podrapane ręce, ale to nawet na swój sposób uzależnia :)
#pdk