Zainspirowany @moll postanowiłem napisać swoje podsumowanie.
Nie da się ukryć, że dominującym typem literatury, jak zawsze u mnie, były komiksy. Ale zwykłych książek też przeczytałem (i przesłuchałem, bo to istotne) rekordową ilość.
Największe pozytywnie zaskoczenie to:
- z komiksów Blame - kocham te puste, raz klaustrofobiczne, raz gargantuiczne przestrzenie. Świetnie wymyślony świat, minimalna ilość dialogów.
- z książek Murakami - masa emocji ale też relaksu przy słuchaniu podczas nocnych
Nie da się ukryć, że dominującym typem literatury, jak zawsze u mnie, były komiksy. Ale zwykłych książek też przeczytałem (i przesłuchałem, bo to istotne) rekordową ilość.
Największe pozytywnie zaskoczenie to:
- z komiksów Blame - kocham te puste, raz klaustrofobiczne, raz gargantuiczne przestrzenie. Świetnie wymyślony świat, minimalna ilość dialogów.
- z książek Murakami - masa emocji ale też relaksu przy słuchaniu podczas nocnych








W międzyczasie trochę popadało (przysypało trochę wydeptany śnieg), ja odśnieżyłem przed bramą - każdy korzysta, a nikt z osiedla nie miał ochoty ruszyć samemu łopatą.
Podładowałem lampki, wziąłem statywy i jak przyszedłem
Komentarz usunięty przez moderatora