Czasem zdarza mi się być w papierni i zrzucać makulaturę. Zwykłe po placu wala się pełno resztek z tych belek, czasem papier przywożony jest w ścinkach jak z niszczarki i wtedy wala się go jeszcze więcej. Nikt tego nie sprząta, po prostu się to rozjeżdża, jak pada deszcz to można sobie z ziemi podnieść takie błotko papierowe i coś ulepić.
Sporo bym dał za rozładunek przy porywach wiatru 160 kmh. Nie musiałbym
Sporo bym dał za rozładunek przy porywach wiatru 160 kmh. Nie musiałbym













Benzynka (definitywnie pod lpg), czy diesel? Chodzi mi przedewszystkim o jak najmniejsze spalanie, ma być użytkowane głównie w trasie, po mieście sporadycznie.
Uturbione 1.4 (130koni), czy 1.6(110kucy)? Który lepszy do gazu? Przypuszczam, że 1.6 to muł, ale trasę 500 km objedzie w miarę komfortowo bez wiru w baku i nadmiernego wyżyłowania przy 140 na budziku?
Czy celować jednak w tego diesla?