1. Idziesz sobie spokojnie pojeździć w lekkim deszczu. 2. Na trasie trafiasz na jakiegoś kolarza. 3. Wyprzedza cie. 4. Górka. 5. Podjeźdżasz jak Marco Pantani na siedząco wyprzedzając kolarza. 6. Kolarz lekko zdziwiony, bo myślał chyba, że trafił na stuleje.
@RL1PH2: pasta pasta, ale dziadki na skuterach to najlepsze co moze byc. Srednia w okolicy 40-60km/h i mozna tak za nimi w trasie leciec ze sto kilometrow - juz nie raz chlopaki mi darmowy trening zafundowali. Najlepsi sa obladowani wedkarze :D
@PanJanuszTrzeci: Jechałem kiedyś wiaduktem przy zatoce, wiatr w mordę, najniższe przełożenie, dolny chwyt, a i tak mi się odechciewa, ale pojawił się mój wybawca - Wietnamczyk na skuterze obładowanym jakimiś badylami, idealny żeby złapać się koła XD
@MisiuMisiu: zależy, czasami szybciej przejedziesz 50km jeśli fajna pusta droga (i mniej spalisz) niż lecieć np 15-20 po mieście :) ja mam do pracy 7km - dojeżdżam rowerem, chyba, że pada, to auto :P