Pary półfinałowe wylosowano! Z racji krwawych jatek i omijania danej areny bracia lekarze od Alberta przyszli z petycją do zawodników: @KrzemowyDuch @Rinne @TynkarzCzwartejSciany @kolorowy_jelonek - plusujcie jedną opcję poniżej. Chcecie pozwolić na uleczenie wszystkich ran przed walką półfinałową?
Oraz drugie pytanie od organizatorów dla powyższych zawodników: Czy chcecie modyfikowaną arenę czy nie? Również proszę plusować jedną opcję poniżej
źródło: comment_ucx91MNqUa6fB0MKGzMqC8A03623XNIF.jpg
Pobierz










To była dobrze zorganizowana akcja. Ośmiu Gladiatorów, jak Siedmiu Wspaniałych, z tą różnicą, że nie był to western a walki na arenie i nie bronili się tylko atakowali i nie w siedmiu a w ośmiu i nie bandytów, a obrażonego gladiatora. Jakież było ich zdziwienie, gdy otworzyli bramę wyjściową areny, a za nią stał nie kto inny, a sam Patryk z Lasu. Chciał coś powiedzieć, ale nie dane mu było się odezwać, porwano go za fraki i wrzucono do najbliższej areny. Stał tak na środku, z jednej strony zadowolony, że cała uwaga się na nim skupiła, a z drugiej podejrzewał, że jednak coś jest nie tak.
Ósemka gladiatorów w składzie: Maximus Spasimus, Patrykus Ondeson (jakaś rodzina?), Pazdaniusz z Cracovii i Turbodenarius ze Stetinum, Keksimus Maximus, Troskliwy Ivan, Quesar Al-Azid i Deanerys z litości nie wymienię jej tytułów.
Powoli
źródło: comment_eQ47NufU0cZcfJulVk4V0E2niiom6rMh.jpg
PobierzOto nadszedł ten dzień. Moment zemsty. Chwila bezwzględności. Włócznie pójdą w ruch, tarcze - w drzazgi. Dzień miecza. Dzień krwi, mimo że słoneczko dopiero dzisiaj wstało i to w takim złym humorze. Ruszył razem z grupą wypadową gotów do walki z dezerterem. Człowiekiem bez honoru, który splamił arenę swoim tchórzostwem. Nie spodziewał się jednak, że polowanie na Fochowy Październik skończy się szybciej niż zaczęło. Gdy zagonili skazańca na arenę, zaczął mieć wątpliwości...
- A może by tak z nim porozmawiać?
- NIE