Łodzianin ścigany za długi, które zaciągnął ktoś, kto tak samo się nazywa.

Taksówkarz z Łodzi dostał nakaz spłaty kredytu, który zaciągnął mężczyzna, który tak samo się nazywa. Będzie musiał się tłumaczyć w sądzie. Złości go, że choć jest niewinny, to będzie musiał udowadniać, że "nie jest wielbłądem"...
z- 61
- #
- #
- #
- #
- #
- #












Bo za błędy trzeba płacić.