Kawa Dolce Gusto - nabity w butelkę.
Kawa Dolce Gusto a w środku kapsułki.... kawa rozpuszczalna? Przecież tego parzyć się nie da w ekspresie firmowanym przez Nescafe marką Dolce Gusto. 100 stopni i ogromne ciśnienie wytrąca kofeinę i antyoksydanty z już zaparzonego uprzednio liofilizatu. Nabity w butelkę odzywa się do Nescafe.
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #
- #














Wtedy właśnie kupiłem swoją pierwszą kawiarkę (mokę). Przepłaciłem w jakimś sklepie sprzedającym kurz z herbatą, albo innym Porzyganiu z Afryką. Zacząłem kupować włoskiem mielonki i byłem pro kawosz, myślałem, że teraz to dopiero piję kawę pyszną xD Później było tylko gorzej. Aeropressy, dripy Hario i inne modne wynalazki. 3rd wave of coffee, jasne palenie, rzemieślnicze palarnie. Młynek jeden, drugi, trzeci. Jakaś g---o-ciśnieniówka, potem już taka entry-level (Ascaso Basic) i kolejny młynek. Potem kompletne przerzuciłem się na metody filtrowe. Graty nie mieściły się już w kuchni. Później zacząłem chodzić po hipserskich kawiarniach, chodzić na cuppingi, aż w końcu rzuciłem się na pracę w kawiarni, zjeżdżając z zarobkami ponad 30%, żeby parzyć pyszne kawki i wyrobić sobie trochę umiejętności praktycznych.
Poznałem mnóstwo ciekawych ludzi - byłych i obecnych mistrzów baristów, cup-tastingu, latte-art - Polski i nie tylko. Odwiedziłem chyba wszystkie najbardziej znane w środowisku polskie kawiarnie. Odwiedziłem też wiele tych w Berlinie, Holandii i Belgii. Wszędzie gdzie byłem musiałem znaleźć jakąś hipsterską kawiarnię. Odwiedzałem palarnie, targi, wydarzenia kawowe - rozmawiałem z właścicielami, roasterami, quality-graderami.
Nigdy
źródło: comment_RUX2eghBRxSEEl1KniXM4gZXz6J8uhnh.jpg
PobierzPatrząc na to jak fajnie i chętnie się udzielasz to gdybyś się kiedyś zdecydował zrobić AMA to byłoby pewnie o wiele ciekawsze i udane niż to Maćka Duszaka co zrobił konto chyba po to żeby bardziej rozreklamować bloga niż skutecznie odpowiadać na pytania i dzielić się wiedzą. Fajnie, że założyłeś konto i tu jesteś. Im więcej osób do wymiany doświadczeń tym lepiej :) Może się kiedyś w przyszłości spotkamy na jakimś wykoppiwie czy hehe wykopkawie xD
A co do samej kawy:
To jest super pasja. Nawet niekoniecznie pasja, a dla niektórych (szczególnie z tego tagu) ciekawa rzecz do zainteresowania się. To jest całkowicie inny świat od tego, który znamy - mam na myśli wszelkie kawy rozpuszczalne czy marketówki jak jacobs czy inna woseba. Jak już się człowieka raz, a porządnie przyczepi to ciężko odpuszcza, szczególnie, że po kilku razach ze speciality jakoś niechętnie idzie wrócić do chleba powszedniego. A wbrew pozorom to nie jest aż taki drogi wydatek jak się niektórym wydaje. Nawet porównując dobra to będzie tyle co jakieś dwie paczki papierosów biorąc pod uwagę takie palarnie jak Coffeelab. Naprawdę warto się tym zaciekawić i również polecam to
Kurcze no, nie da się nie zgodzić. Z pierwszymi zdaniami też nie sposób się nie zgodzić. Jeżeli ktoś nie chce to