31589,84 - 17,00 - 8,09 = 31564,75
Sobota czyli 17km na totalnej obczyźnie, ostatni test przed połówką w Pile. Najważniejszy był dystans, bo nawet jakoś nie chciało mi się szarpać do przodu. Pierwszy raz biegłem i cieszyłem się okolicą.
Za to dzisiaj 8km miało być na ogniu, jednak po 2km wszystko poszlo wpizdu, jakoś nie miałem zapału, czy to zmęczony po sobocie, czy niewyspany po pracy, stwierdziłem że nie ma co się
Sobota czyli 17km na totalnej obczyźnie, ostatni test przed połówką w Pile. Najważniejszy był dystans, bo nawet jakoś nie chciało mi się szarpać do przodu. Pierwszy raz biegłem i cieszyłem się okolicą.
Za to dzisiaj 8km miało być na ogniu, jednak po 2km wszystko poszlo wpizdu, jakoś nie miałem zapału, czy to zmęczony po sobocie, czy niewyspany po pracy, stwierdziłem że nie ma co się








Wykop, oby więcej!
Kiedyś na rowerach z narzeczoną przejechaliśmy cały szlak, trzymając się trasy pieszej. Widoki nieziemskie, chętnie tam jeszcze wrócimy.