Czy tylko ja uważam ze filmy dokumentalne na Netflixie to straszne gowno? Wszystkie z nich to typowe amerykańskie dokumenty, zwłaszcza biograficzne, gdzie przez pół filmu gadają ludzie na kanapie. Tematyka zawsze jest „szokująca”, „poruszająca” itp. Przeszukałem dziś ich tam mnóstwo i znalazłem JEDEN przyzwoity pt. Handlarz, opowiada o Rosjaninie który jeździ po gruzińskich wsiach i handluje za ziemniaki. Jeśli znacie jeszcze coś przyzwoitego
Powiedzcie mi Mirki z tagu #modameska czy to ja jestem debilem i bezguściem czy kobieta w sklepie robi ze mnie idiotę. Wybrałem się na poszukiwania ubrania ślubnego, miałem już w głowie bardzo konkretny koncept: ciemnogranatowy garnitur, kamizelka "księcia walii", koszula biała na spinki, bordowy krawat (może z jakimś mikrowzorem), biała lniana poszetka, czarny pasek, czarne oxfordy. Z tym pomysłem udałem się do sklepu, którego nazwa zaczyna się na P a
Kolejna książka do oddanie. Udział mogą wziąć tylko plusujacy komentarz. Zastrzegam sobie prawo wyłączenia z losowania zielonek, oglądaczy patostreamow i ludzików z lgbt i tego typu debilizmów (bo mogę).
Przedmiotem losowania jest książka Eugeniusza Dębskiego pt. "Oprawca Boży". Losowanie zaś trwa do jutra do godz 20, wyniki ogłosze w tym wątku
Czy tylko ja uważam ze filmy dokumentalne na Netflixie to straszne gowno? Wszystkie z nich to typowe amerykańskie dokumenty, zwłaszcza biograficzne, gdzie przez pół filmu gadają ludzie na kanapie. Tematyka zawsze jest „szokująca”, „poruszająca” itp. Przeszukałem dziś ich tam mnóstwo i znalazłem JEDEN przyzwoity pt. Handlarz, opowiada o Rosjaninie który jeździ po gruzińskich wsiach i handluje za ziemniaki. Jeśli znacie jeszcze coś przyzwoitego