Jechałem wczoraj rano autobusem (jak co poniedziałek) ze swojego Wypiczewa Wielkiego do szkoły. Wsiadając, usłyszałem jakiś hałas dobiegający z końca autobusu (bo muzyką tego nazwać nie wypada). Na ostatnich siedzeniach, niczym władcy tego świata, siedziało sobie trzech sebków. I tak sobie puszczali swoją hehe muzyczke.
Usiadłem gdzieś w połowie autobusu. Miałem w torbie dobre, studyjne słuchawki ATH więc w sumie wywalone na nich.
Mimo wszystko pomyślałem, że jest to dość #!$%@?ące. Przypomniało
@tynkarz-akrobata: Raz w życiu, jak byłem #!$%@?, szedłem przez miasto z kumplem i mieliśmy głośno puszczoną muzykę z telefonu. Wstydzę się tego do teraz.
Otrzymaliśmy 200 powystawowych konsol PlayStation 4, które z powodu braku naklejek (zabezpieczających) na pudełkach nie mogą być wystawione na sprzedaż. Z tego powodu wylosujemy 200 osób, które zapulsują ten wpis.
@Remik2013: kto nie jedzie bo mieszka 40min od Stadionu? Jaaaa :))) W końcu coś pod nosem bo już w Gdańsku (9h jazdy pkp -.-'') na R+ byłem w Łodzi na SOAD i Rogerze Watersie a LP praktycznie na podwórku odpuścić nie mogę, 7 lat temu już byłem skłonny kupić bilet do Chorzowa choć rodziców ciężko było namówić mając 15 lat... ;p
@M4h00n: Zawsze lubiłem te nu-metolwe zespoły typu Limp Bizkit, Korn, czy nawet Linkin Park z pierwszej płyty i zawsze zastanawiało mnie czemu tak ludzie jechali po tych zespołach, że to niby nic wspólnego z rockiem czy ogólnie cięższym brzmieniem nie ma wspólnego. Zawsze hejterzy wtedy przywoływali na kontrę jakiś dinozaurów rocka. Przecież obiektywnie patrząc to dużo kawałków z przywołanych przez mnie zespołów ma solidnego powera, łoi dupę albo jest naprawdę ciężkich.
#muzyka #kawaspam
btw, to podrzuć mi coś ;]